– Szkoda, że nie padło więcej bramek. Stworzyliśmy kilka akcji interesujących, ale brakowało nam wykończenia – nawet z zespołami z niższych klas – powiedział trener Legii Jan Urban po wygranym 2:0 sparingu z Mazurem Karczew.
– Na podstawie tego spotkania nie chcę oceniać ani Kiełbowicza, ani Salinasa, ponieważ jego tempo było zbyt wolne. Cieszę się, że Paragwajczyk spędził na boisku 90 minut, bo nie mógł grać od maja – przyznał Urban.
– Nie chciałem ryzykować kontuzji Michała Żewłakowa, dlatego ten zawodnik nie pojawił się na boisku. Ljuboja może wykurować się na mecz w Zabrzu, przynajmniej ja na to liczę. Pozostali powinni wydobrzeć do przyszłej niedzieli. Kuba Rzeźniczak pojechał do szpitala, ponieważ ma głębokie rozcięcie. Zobaczymy jak poważne sa jego problemy – mówił trener Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.