6 października 2012 roku już na stałe zapisze się na kartach historii Łódzkiego Klubu Sportowego. Drużyna prowadzona przez Marka Chojnackiego została rozgromiona na własnym boisku przez Flotę Świnoujście aż 1:7 i na dobre zadomowiła się strefie spadkowej I ligi.
Smutek i niedowierzanie w Łodzi po sobotnim meczu było ogromne, ale nie mogło być inaczej. Marek Chojnacki dobrze wiedział, że w starciu z Flotą jego drużyna nie ma większych szans, ale takiego pogromu się nie spodziewał. – Zespół Floty niczym nas nie zaskoczył, wiedzieliśmy gdzie są ich mocne i słabe strony i nie pomyliliśmy się – powiedział.
– Większość bramek straciliśmy po stałych fragmentach gry, pomimo że uczulaliśmy zawodników, że Flota jest w tym elemencie niezwykle silna. Wynik 1:7 wskazuje, że był to mecz do jednej bramki”, ale ja uważam, że momentami było inaczej – kontynuował Chojnacki.
– Zdawaliśmy sobie sprawę, że Flota grała ostatnio ciężki mecz pucharowy i swojej szansy szukaliśmy w przygotowaniu fizycznym. Do 45. minuty ten scenariusz się sprawdzał, ale potem prosty błąd „rozłożył nas”. Na początku drugiej połowy było już po meczu, a potem zespół gości był na tyle skuteczny, że każda akcja ofensywna kończyła się bramką – zakończył.
Łódzki KS w jedenastu ligowych meczach bieżącego sezonu zgromadził na swoim koncie zaledwie sześć punktów. Tak marny dorobek sprawia, że ŁKS zajmuje przedostatnie miejsce w stawce.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.