ŁKS nie mówi ostatniego słowa i drugim zwycięstwem z rzędu daje nadzieje kibicom na utrzymanie.
Zawodnicy trenera Matysiaki wzięli się konkretnie do roboty i w dwóch ostatnich meczach zgarnęli pełną pulę.
Do 75. minuty kibice oglądali zacięte spotkanie. Minimalną przewagę wydawała się mieć Warta Poznań, ale nie potrafiła tego udokumentować. Dużą zasługę przypisać można bramkarzowi ŁKS-u, Bobkowi, który fenomenalnie spisywał się dziś na linii.
Przez większość czasu utrzymywał się wynik remisowy, ale na kwadrans przed końcem dokładną wrzutkę z rzutu rożnego bezbłędnie wykończył niepilnowany Janczukowicz i gospodarze musieli goniić wynik.
Bobek w bramce wciąż pokazywał klasę i to pozwoliło gościom zebrać drugi z rzędu komplet punktów. ŁKS wciąż znajduje się na ostatniej pozycji w tabeli, ale do bezpiecznej strefy traci już tylko 5 punktów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.