W czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Club Brugge stracił nieomylność. Tej pozbawiło go Atletico Madryt, które ugrało remis.
Atletico awansowało na pozycję wicelidera grupowej tabeli. (fot. Forum)
W poprzednich meczach drużyna z Belgii sięgnęła po komplet punktów. Nie tylko nie straciła ani jednego oczka, ale też nie dała sobie wbić ani jednego gola. Takim osiągnięciem mógł pochwalić się jeszcze tylko Bayern Monachium.
Po rozegraniu czwartego spotkania Club Brugge nadal nie stracił gola, ale punkty już tak. Z Atletico bezbramkowo zremisował. Starcie kończył w dziesiątkę, wszak drugą żółtą kartkę obejrzał Kamal Sowah.
Los Colchoneros oddali aż 20 strzałów, lecz żaden z nich nie znalazł drogi do siatki. Sięgnięcie po jedno oczko umożliwiło im awans na pozycję wicelidera tabeli grupy B.
Liderem pozostaje niezmiennie Club Brugge, które ma sześć punktów przewagi nad Atletico Madryt.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.