Najmniejszych problemów z ograniem Olympique Lyon nie miał w środę madrycki Real. Królewscy wygrali we Francji, czym przypieczętowali awans do fazy pucharowej. Ciekawie do samego końca będzie natomiast w grupie C.
Real aby móc cieszyć się z awansu z pierwszego miejsca w grupie do fazy pucharowej Ligi Mistrzów musiał w środę ograć we Francji Olympique Lyon oraz liczyć jednocześnie na potknięcie Ajaksu Amsterdam w potyczce z Dynamem Zagrzeb. Pierwsza część planu, w całości zależna od piłkarzy z Madrytu, została zrealizowana bez większych problemów. Ekipa Jose Mourinho miała ogromną przewagę nad Lyonem, więc wygrana Królewskich 2:0 była wynikiem sprawiedliwym. Swój mecz wygrał również Ajax, więc pierwsze miejsce Realu w grupie nie jest jeszcze sprawą pewną. Należy zaznaczyć, że Real w tej edycji Ligi Mistrzów nie tylko nie stracił jeszcze ani jednego punktu, ale również żadnej bramki.
Olympique Lyon – Real Madryt 0:2 (0:1) 0:1 – C.Ronaldo (24′) 0:2 – C. Ronaldo (70′)
W grupie C wciaż otwartych jest kilka furtek – między innymi dlatego, że Benfica w środę dość nieoczekiwanie zremisowała zaledwie na własnym obiekcie z FC Basel. Aktualnie liderem grupy z ośmioma oczkami na koncie jest Manchester United. Czerwone Diabły waliły w środę głową w rumuński mur, ale strzeliły ostatecznie dwa gole. Dobre i to, bo gdyby Ferguson stracił punkty w meczu z najsłabszym rywalem w grupie, na Old Trafford należałoby ogłosić żałobę.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.