Rozpoczęła się faza pucharowa w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych na świecie. W starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów w Lizbonie gospodarze odnieśli cenne zwycięstwo nad Borussią Dortmund.
W swojej grupie Benfica Lizbona do samego końca musiała walczyć o awans. Portugalskiej drużynie pomogło nieco szczęście i zaskakująca porażka Besiktasu Stambuł w ostatniej kolejce. Los tak chciał, że Benfica trafiła w 1/8 finału na Borussię Dortmund. Niemiecka ekipa wygrała grupę, w której za rywali miała Real Madryt, Legię Warszawa oraz Sporting Lizbona.
Pierwsze spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów rozegrane zostało w Lizbonie. W wyjściowym składzie Borussii znalazło się miejsce dla Łukasza Piszczka:
Pierwszą groźną okazję oglądaliśmy w 10. minucie spotkania. Ousmane Dembele świetnym podaniem obsłużył swojego kolegę. W sytuacji sam na sam znalazł się Pierre-Emerick Aubameyang. Reprezentant Gabonu jednak zachował się fatalnie i przestrzelił w idealnej sytuacji. To bez wątpienia powinno być prowadzenie Borussii.
Borussia w pierwszej części gry była zdecydowanie stroną dominującą. Jednak ostatecznie nic z tego nie wynikało i obydwie drużyny zeszły na przerwę przy bezbramkowym remisie. To druga połowa miała zdecydować o losach całego spotkania.
Niespodziewanie druga połowa meczu rozpoczęła się od natarcia gospodarzy. To przyniosło efekt już w 48. minucie. Konstantinos Mitroglou bardzo dobrze odnalazł się w polu karnym i z najbliższej odległości wpisał się na listę strzelców.
Zaledwie dziesięć minut później Borussia mogła doprowadzić do wyrównania. Aubameyang jednak ponownie się nie popisał i tym razem nie wykorzystał rzutu karnego.
W kolejnych minutach Borussia robiła wiele, aby wyrównać. Jedną z dobrych okazji miał chociażby Piszczek, po którego uderzeniu głową piłka minimalnie powędrowała obok słupka bramki gospodarzy.
Ostatecznie Benfica odniosła minimalne, ale bardzo cenne zwycięstwo 1:0. Rewanż w Dortmundzie zapowiada się pasjonująco.
Piszczek spędził na murawie we wtorkowym meczu pełne 90 minut.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.