Duńczycy zaimponowali kibicom swoją postawą, ale nie zdołali urwać nawet punktu mistrzowi Niemiec. Bayern wyjeżdża z Danii z wygraną.
W pierwszej połowie żadne bramki nie padły. Duńska defensywa pod przewodnictwem Kamila Grabary dobrze broniła się przed atakami Bayernu. Polski bramkarz również pokazywał niezłą formę. Gospodarze zwietrzyli swoją szansę, uwierzyli, że mogą sprawić niespodziankę przed własną publicznością. W 56. minucie do siatki trafił Lukas Lerager, wyprowadzając Kopenhagę na prowadzenie. Z przewagi podopieczni Jacoba Neestrupa cieszyli się jedynie przez 11 minut, gdyż szybko wyrównanie Bawarczykom dał Jamal Musiala. Bayern przycisnął i ruszył po drugie trafienie. W 83. minucie piłkę wystawioną praktycznie do pustej bramki przez Thomasa Muellera skierował Mathys Tel. Francuz znów udowodnił, że może być ważną postacią w drużynie mistrza Niemiec.
Bayern przewodzi grupie z sześcioma punktami na koncie. FC Kopenhaga plasuje się na trzecim miejscu.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.