Bezbramkowy remis z Galatasaray wystarczy Schalke
do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mecz przed własną publicznością
i lepsza aktualna forma to kolejne czynniki, które czynią „Niebieskich”
faworytem wtorkowego starcia. W sporcie jednak nie zawsze wygrywają
faworyci, co zapewne zechcą udowodnić Didier Drogba i jego koledzy.
Faworytem meczu na Veltins Arena jest Schalke, ale reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, Didier Drogba (na zdjęciu) zrobi wszystko, aby jego zespół awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mecz Schalke – Galatasaray rozpocznie się godzinie 20:45.
Przed
pierwszym starciem Schalke z Galatasaray mało kto dawał szanse na awans
drużynie z Gelsenkirchen. Zanim podopieczni Jensa Kellera odwiedzili
Stambuł wygrali bowiem tylko jeden z dwunastu rozegranych wcześniej
meczów! „Niebiescy” nie najlepiej rozpoczęli także konfrontację z
„Lwami”, gdyż w 12. minucie Yilmaz wyprowadził turecki zespół na
prowadzenie. W końcówce pierwszej połowy do wyrównania doprowadził
jednak Jermaine Jones i mecz zakończył się remisem 1:1. Niestety dla
fanów niemieckiej ekipy Amerykanin w rewanżu nie zagra, ponieważ jest
zawieszony za kartki.
Rezultat pierwszego meczu 1/8 finału
Champions League najwyraźniej dodał graczom Schalke wiarę we własne
siły. Ci wygrali trzy kolejne mecze, z czego ostatni jakże dla nich
ważny z Borussią Dortmund. Dobre humory w zespole po zwycięstwie 2:1 nad
odwiecznym rywalem nieco pogorszyła kontuzja Klaasa-Jana Huntelaara.
Holenderski napastnik w starciu z BVB zerwał więzadła i we wtorkowym
meczu nie zobaczymy go na boisku.
Przed wizytą na Veltins Arena
nienajlepsze nastroje panują w obozie Galatasaray. Turecki klub wygrał
tylko jedno z poprzednich trzech spotkań, a w dodatku w ostatnim meczu
ligowym rzutu karnego nie wykorzystał Didier Drogba. W efekcie jego
zespół przegrał z Genclerbirligi 0:1. Czy rozczarowująca w ostatnim
czasie drużyna Galatasaray może zatem sprawić niespodziankę w
Gelsenkirchen?
1/8 finału Ligi Mistrzów Schalke – Galatasaray (20:45)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.