W pierwszej części ćwierćfinałowego dwumeczu Ligi Mistrzów Manchester City pokonał Bayern Monachium i wypracował dużą zaliczkę przed rewanżem.
Haaland ustalił wynik meczu.
Rywalizacja mistrzów Anglii i Niemiec może wyłonić nie tylko półfinalistę, ale też ostatecznego zwycięzcę całych rozgrywek. Obaj należą do faworytów zmagań. Obaj mają wystarczająco dużo jakości, by sięgnąć po uszatkę. Obaj bardzo tego pragną.
Przed rewanżem zdecydowanie bliżej awansu i tym samym triumfu są The Citizens. Trudno sobie wyobrazić, by roztrwonili trzybramkową przewagę, którą dziś ciężko wypracowali.
Zaczął Rodri, który w 27. minucie odebrał podanie od Bernardo Silvy i uderzył zza pola karnego. Popisał się przy tym doskonałą techniką oraz precyzją. Futbolówka wylądowała w górnym rogu bramki.
Potem, a dokładnie w 70. minucie, trafił rozgrywający bardzo dobry mecz Silva. Portugalczyk uczynił to głową, po dośrodkowaniu Erlinga Haalanda.
— UEFA Champions League (@ChampionsLeague) April 11, 2023
W 77. minucie dzieła zniszczenia dopełnił sam Norweg. 22-latek wykorzystał przytomne zgranie Johna Stonesa.
Bayern Monachium nie zdobył się na odpowiedź. Najaktywniej szukał jej Leroy Sane, który oddał cztery uderzenia, zmuszając Edersona do trzech interwencji. Każda z nich była skuteczna.
Manchester City jest jedną nogą w półfinale Ligi Mistrzów. W przyszłotygodniową środę postara się dostawić drugą.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.