W arcyważnym meczu w grupie G Sevillla niespodziewanie przegrała z Lille.
Obie drużyny znały wynik z Wolfsburga, gdzie Wilki wygrały 2:1 z liderem grupy – RB Salzburg. Tak więc zarówno Sevilla, jak i Lille zdawały sobie sprawę, że remis ich nie zadowala.
Lepiej zaczęli piłkarze Julena Lopeteguiego. Po kwadransie przewagę Sevilli udokumentował Lucas Ocampos. Lille grało cierpliwie i doczekało się swojej szansy. W 42 minucie Thomas Delaney sfaulował Jonathana Bambę, a sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił też Jonathan, tyle że David. Po trafieniu Kanadyjczyka do przerwy było 1:1.
Na początku drugiej połowy Jonathan Ikone był tam gdzie być powinien po strzale Zekiego Celika w słupek. Sevilla w tym momencie znalazła się na musiku. Hiszpanie nie poradzili sobie z presją. Wraz z każdą minutą było coraz mniej piłki w piłce. Sędzia rozdawał kartki na lewo i prawo. Rwane spotkanie pasował Lille. Mistrzowie Francji dowieźli wygraną do końca i przybliżyli się do gry wiosną w europejskich pucharach.
W następnej serii Wolfsburg zagra w stolicy Andaluzji z Sevillą, zaś RB Salzburg zagra na wyjeździe z Lille.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.