Poza meczem Barcelona –
Ajax Amsterdam, najciekawiej spośród wtorkowych spotkań Ligi Mistrzów zapowiada
się starcie Romy z Bayernem Monachium. To jednak nie koniec emocji, jakich tego
wieczoru spodziewać się mogą fani europejskiego futbolu: o kolejne punkty w
Champions League zagrają m.in. Manchester City, Paris Saint-Germain oraz
Chelsea Londyn.
Czy Robert Lewandowski strzeli w Rzymie swoją pierwszą bramkę w tej edycji LM?
Mecz Romy z Bayernem to
konfrontacja aktualnego wicelidera z liderem grupy E, powszechnie określanej
mianem „grupy śmierci”. Po dwóch kolejkach mistrzowie Niemiec mają na koncie
komplet zwycięstw (po 1:0 z Manchesterem City oraz CSKA Moskwa), natomiast
druga drużyna poprzedniego sezonu w Serie A zdobyła do tej pory cztery punkty (5:1
z CSKA i 1:1 przeciwko City). Mecz na Stadio Olimpico będzie miał szczególny
wymiar dla obrońcy Bawarczyków Mehdiego Benatii, bowiem 27-latek jeszcze dwa
miesiące temu był zawodnikiem Romy. W tej edycji Ligi Mistrzów bramki nie
zdobył jeszcze Robert Lewandowski. Co ciekawe, polski snajper w meczach
przeciwko włoskim zespołom prezentuje wyjątkową niemoc strzelecką. Jeżeli
napastnik Bayernu zdoła we wtorek pokonać Morgana De Sanctisa, zdobędzie swojego
pierwszego w karierze gola w tych rozgrywkach przeciwko drużynie z Italii.
Najprawdopodobniej na ławce rezerwowych Romy zasiądzie Łukasz Skorupski.
Nie najlepiej wiedzie
się w tej edycji Ligi Mistrzów Manchesterowi City. Mistrzowie Anglii po dwóch
kolejkach mają w dorobku zaledwie punkt i jeżeli chcą liczyć się w walce o
wyjście z grupy, to muszą wygrać w Moskwie z CSKA. W sezonie 2013/14 te drużyny
również rywalizowały ze sobą w fazie grupowej Champions League: niemal dokładnie
rok temu w stolicy Rosji lepsi okazali się The Citizens, którzy wygrali 2:1 po
dwóch trafieniach Sergio Aguero.
Wydaje się, że po
zwycięstwie 3:2 nad Barceloną w poprzedniej kolejce, zespół Paris Saint-Germain
nie powinien mieć najmniejszych problemów z pokonaniem jak dotychczas
najsłabszej drużyny w grupie F, czyli APOEL-u Nikozja. Nic bardziej mylnego.
Mistrzowie Francji nie są w tym sezonie w swojej najwyższej dyspozycji, a
na dodatek przeciętnie wiedzie im się w spotkaniach wyjazdowych: z 11 ostatnich
meczów na obcych boiskach podopieczni Laurenta Blanca wygrali zaledwie trzy. Po
raz ostatni oba zespoły zmierzyły się ze sobą w europejskich pucharach w
sezonie 1993/94. Wtedy na Cyprze ekipa PSG zwyciężyła 1:0.
Mecz Chelsea Londyn –
NK Maribor to typowe starcie Dawida z Goliatem. Czy prawdopodobna jest w tym
przypadku realizacja biblijnego scenariusza? Niby w piłce nożnej wszystko jest
możliwe, ale każdy inny rezultat niż porażka Mariboru na Stamford Bridge będzie
ogromną sensacją. Chelsea przystępuje do tego spotkania jako lider zarówno
grupy G w Lidze Mistrzów, jak i rozgrywek ligi angielskiej. Na dodatek jej
wtorkowi rywale nie są w najwyższej dyspozycji – w miniony weekend przegrali w
lidze słoweńskiej 1:2 z niżej notowanym zespołem Celje. Drużyny Chelsea i
Mariboru zmierzą się ze sobą po raz pierwszy w historii.
Niezwykle istotnym dla
kwestii awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów będzie mecz pomiędzy Schalke
Gelsenkirchen a Sportingiem Lizbona. Jak na razie oba zespoły jeszcze nie
zaznały smaku zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach Champions League: Schalke
dwukrotnie remisowało 1:1, z Chelsea oraz Mariborem, natomiast Sporting
podzielił się punktami z mistrzami Słowenii (1:1) i przegrał 0:1 z zespołem
Jose Mourinho. Wtorkowe spotkanie będzie debiutem Roberto Di Matteo w roli
szkoleniowca Schalke w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Niemiecka ekipa w
europejskich pucharach jak dotychczas czterokrotnie grała z drużynami z
Portugalii i odniosła w tych potyczkach komplet zwycięstw.
Derbami wschodniej Europy
można określić konfrontację BATE Borysów z Szachtarem Donieck. Po dwóch
kolejkach fazy grupowej Ligi Mistrzów niespodziewanie to mistrzowie Białorusi
są wyżej w tabeli. Podopieczni Alaksandra Jermakowicza mają na koncie trzy
punkty dzięki zwycięstwu 2:1 z Athletikiem Bilbao (w pierwszej kolejce polegli
aż 0:6 z Porto), natomiast Szachtar zgromadził dwa „oczka”, remisując 0:0 z Baskami
i 2:2 ze Smokami z Portugalii. Zespoły z Borysowa i Doniecka nie grały ze sobą jeszcze
nigdy w historii europejskich pucharów.
W bardzo trudnym
położeniu znalazł się Atheltic Bilbao. Drużyna prowadzona przez Ernesto
Valverde wywalczyła tylko punkt w meczach z Szachtarem i BATE, a teraz czeka ją
niezwykle ciężka batalia na Estadio do Dragao. Jeśli Baskowie marzą o wyjściu z
grupy H, to nie mogą przegrać z FC Porto. Według bukmacherów faworytem tego spotkania jest trzeci zespół ubiegłego sezonu w lidze portugalskiej. Athletic
Bilbao może pocieszać się faktem, że był lepszy w ostatniej konfrontacji obu
zespołów w europejskich pucharach. Tamten dwumecz miał jednak miejsce aż 58 lat
temu…
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.