W lidze hiszpańskiej trwa fenomenalna walka o mistrzostwo, w której udział bierze tercet: Atletico Madryt, FC Barcelona oraz Real Madryt. Te dwie pierwsze drużyny dzisiaj zmierzyły się w pierwszym spotkaniu 1/4 finału Ligi Mistrzów.
Mecz rozgrywany w stolicy Katalonii reklamowany był jako starcie wielkich snajperów. Gwiazdą Atletico jest Diego Costa, natomiast gole seriami w barwach Barcelony strzela Leo Messi.
Niestety we wtorkowym starciu ten pierwszy musiał opuścić boisko już w 30. minucie. Chwilę wcześniej w indywidualnej akcji Costa doznał urazu i zasygnalizował swojemu szkoleniowcowi, że niezbędna będzie zmiana. W pierwszej części gry przewagę optyczną miała FC Barcelona, ale goli nie oglądaliśmy.
Na pierwsze trafienie w tym spotkaniu musieliśmy zaczekać do 57. minuty. Wówczas kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Diego. Po strzale brazylijskiego zawodnika piłka wpadła w samo okienko bramki strzeżonej przez Jose Manuela Pinto. Golkiper Barcy nie miał w tej sytuacji żadnych szans.
Od momentu utraty bramki przewaga Barcelony była niepodważalna. Gospodarzom udało się w końcu wyrównać w 71. minucie. Kapitalne prostopadłe podanie otrzymał wówczas Neymar, który nie zawiódł i zapewnił swojej drużynie remis.
Spotkanie rewanżowe w Madrycie rozegrane zostanie w środę 9 kwietnia.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.