Na
półmetku fazy grupowej Ligi Mistrzów Paris Saint-Germain ma w
dorobku komplet punktów. W środowym spotkaniu trzeciej kolejki tych
rozgrywek zespół prowadzony przez trenera Unaia Emery’ego zwyciężył
4:0 z Anderlechtem na wyjeździe. W drużynie gospodarzy wystąpił
Łukasz Teodorczyk.
Środowe
spotkanie rozgrywane w Brukseli rozpoczęło się fantastycznie dla
gości z Paryża. Piłkarze PSG potrzebowali zaledwie trzech minut,
aby wyjść na prowadzenie. Marco Verratti wykonał prostopadłe
podanie do wbiegającego w pole karne Anderlechtu Kyliana Mbappe.
18-letni Francuz nie zastanawiał się ani chwili, tylko
błyskawicznie oddał płaski strzał z dość ostrego kąta. Piłka
przeleciała jeszcze pomiędzy nogami bramkarza Matza Selsa, po czym
wpadła do siatki.
Tuż
przed zejściem do szatni na przerwę Paris Saint-Germain powiększyło
przewagę. W 44. minucie gry Sels z ogromnymi problemami obronił
uderzenie Neymara z dystansu. Piłka spadła wprost na głowę
pędzącego w pole karne Mbappe, a ten bardzo przytomnie zgrał ją
do lepiej ustawionego Edinsona Cavaniego. Urugwajczyk nie zmarnował
doskonałej sytuacji i było już 2:0 dla gości ze stolicy Francji.
W
Brukseli gole strzelali Mbappe i Cavani, więc do partnerów z
formacji ofensywnej PSG bardzo chciał dołączyć także Neymar. W
66. minucie zmagań Brazylijczyk postawił na swoim: 25-letni
gwiazdor z rzutu wolnego uderzył sprytnie, po ziemi, kompletnie
zaskakując bramkarza Selsa.
Rezultat
spotkania rozgrywanego w stolicy Belgii ustalił rezerwowy Angel Di
Maria. W 88. minucie gry Argentyńczyk przeprowadził indywidualny
rajd na połowie Anderlechtu, który zakończył efektowny
przerzuceniem piłki ponad bramkarzem.
W
ekipie gospodarzy cały mecz rozegrał Łukasz Teodorczyk. W 71.
minucie gry napastnik reprezentacji Polski został ukarany żółtą
kartką za faul.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.