Anderlecht
wciąż pozostaje bez choćby jednego punktu zdobytego w fazie
grupowej Ligi Mistrzów. W środowym meczu drugiej kolejki tych
rozgrywek belgijski zespół przed własną publicznością przegrał
aż 0:3 z Celtikiem Glasgow.
Foto: BELGA PHOTO VIRGINIE LEFOUR
W
środowy wieczór w Brukseli na pierwszą bramkę trzeba było
poczekać do 38. minuty rywalizacji. Wtedy na prowadzenie wyszedł
Celtic: starannie przygotowaną akcję sfinalizował Leigh Griffiths,
który wykorzystał świetne podanie od Kierana Tierneya.
Druga
połowa zmagań na Constant Vanden Stock Stadium rozpoczęła się
fatalnie dla zespołu gospodarzy. Zaledwie pięć minut po przerwie
Senegalczyk Serigne Kara skierował piłkę do własnej bramki po
strzale Patricka Robertsa. Po samobójczym trafieniu 27-letniego
obrońcy Anderlecht przegrywał już 0:2.
Rezultat
meczu w Brukseli na 3:0 dla gości z Glasgow ustalił Scott Sinclair.
Angielski napastnik w trzeciej minucie doliczonego czasu gry mocnym
uderzeniem posłał piłkę do bramki Anderlechtu. Asystę przy tym golu zaliczył francuski pomocnik Olivier Ntcham.
Pełne
90 minut w zespole gospodarzy rozegrał Łukasz Teodorczyk.
Napastnikowi reprezentacji Polski nie udało się jednak w żaden
sposób wpłynąć na wynik spotkania.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.