Juventus
wykonał ważny krok w stronę awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
W środowym spotkaniu trzeciej kolejki fazy grupowej tych rozgrywek
Stara Dama przed własną publicznością pokonała 2:1 portugalski
Sporting.
Zmagania
w Turynie rozpoczęły się od niespodzianki. Już od 12. minuty
meczu Juventus sensacyjnie przegrywał ze Sportingiem po samobójczym
trafieniu Alexa Sandro. Brazylijski obrońca bardzo nieszczęśliwie
odbił piłkę po mocnym strzale Gelsona Martinsa i instynktownej
interwencji Gianluigiego Buffona.
Gospodarze
tego spotkania zdołali odrobić straty jeszcze przed przerwą.
Bramkę na 1:1 zdobył w 29. minucie gry Miralem Pjanić. Pomocnik
Juventusu popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego –
bramkarz Rui Patricio nie miał w tej sytuacji kompletnie nic do
powiedzenia!
W
Turynie długo zanosiło się na sensację, bo przecież za taką
należałoby uznać remis Juve ze Sportingiem. Ostatecznie jednak
mistrzowie Włoch zainkasowali komplet punktów, a przesądziła o
tym akcja z 84. minuty zmagań. Wprowadzony na boisko kilkadziesiąt
sekund wcześniej Douglas Costa z lewego skrzydła świetnie
dośrodkował w pole karne, a tam Mario Mandżukić celnym uderzeniem
głową skierował piłkę do siatki.
Spotkanie
przeciwko Sportingowi z ławki rezerwowych obejrzał polski bramkarz,
Wojciech Szczęsny.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.