Francuzi nareszcie przełamali złą passę. Marsylia wygrała po raz pierwszy w tej edycji Ligi Mistrzów i zachowała szanse na przepustkę do Ligi Europy.
Piłkarze z Marsylii stracili już szanse na awans z grupy, jednak wciąż tliły się nadzieje w kontekście dalszej gry w europejskich pucharach na poziomie Ligi Europy, jednak do tego niezbędna była wygrana z Olympiakosem. Francuzi podchodzili do tego starcia z czterema porażkami z rzędu w Lidze Mistrzów.
W pierwszej części spotkania zapowiadało się na kolejny blamaż. Piłkarze Olympiakosu grali solidnie i często atakowali bramkę rywala. W 33. minucie Mady Camara trafił do siatki i przyjezdni prowadzili i utrzymali przewagę do końca pierwszej odsłony spotkania.
Po przerwie podopieczni André Villas-Boasa zagrali na miarę oczekiwań. Dubletem popisał się Dimitri Payet, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców po wykorzystaniu rzutu karnego. Marsylia prezentowała się znacznie lepiej, jednak nie udało się jej piłkarzom trafić więcej bramek.
Francuzi po raz pierwszy w tej edycji Ligi Mistrzów dopisują komplet punktów i mają szansę na grę w Lidze Europy. Warunkiem koniecznym jest zdobycie jakichkolwiek punktów w starciu z Manchesterem City oraz porażka Olympiakosu z FC Porto.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.