Emocji na boisku nie brakowało od pierwszych minut, jednak na trafienia trzeba było czekać do doliczonego czasu gry drugiej połowy. Kylian Mbappe okazał się bohaterem Paryżan – gol w 94. minucie dał cenną wygraną PSG w starciu z Realem Madryt.
Już od pierwszych minut nie można było narzekać na brak emocji. PSG w zasadzie od pierwszego gwizdka sędziego było przy piłce i kreowało akcje na połowie Realu Madryt. Paryżanie nie mieli większego problemu z dynamicznym rozegraniem piłki, jednak brakowało konkretnego wykończenia akcji. Wyróżniającą się postacią był Nuno Mendes, który kilkukrotnie błysnął świetnymi akcjami na prawej stronie boiska, ogrywając nawet trzech zawodników Realu jednym zwodem.
Mimo zatrważającej przewagi PSG obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.
Druga połowa znów rozpoczęła się od widocznej przewagi Paryżan, którzy byli częściej przy piłce i próbowali rozmontować defensywę madryckiej drużyny. W 62. minucie sędzia podyktował rzut karny Paryżanom i do piłki podszedł Leo Messi. Argentyńczyk źle wykonał rzut karny i Thibaut Courtouis pewnie wybronił strzał paryskiego gwiazdora.
Mimo zmarnowanej okazji PSG nie podcięło skrzydeł i gospodarze byli wciąż w natarciu. Ponownie brakowało wykończenia. W drugiej połowie Paryżanie oddali 6 celnych strzałów i praktycznie żaden z nich nie był na tyle groźny, aby piłka wpadła do siatki Los Blancos.
Real Madryt zagrał słabe spotkanie. Hiszpanom nie udało się wykreować ani jednej akcji zakończonej celnym uderzeniem. Nieźle funkcjonowała formacja defensywna, jednak w ataku zabrakło jakiejkolwiek jakości.
Wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem. W doliczonym czasie gry Neymar świetnie uruchomił Mbappe – młody Francuz fantastycznie zagrał w polu karnym Realu, ograł dwóch rywali wypracowując pozycję strzelecką i sprytnym uderzeniem wpakował piłkę do siatki. Trybuny w Paryżu oszalały i na ostatni moment PSG zapewniło sobie zwycięstwo nad Realem.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.