Już po pierwszej połowie spotkania jasne było to, że Arsenalowi będzie bardzo trudno osiągnąć w Mediolanie korzystny wynik. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 15. minucie meczu. Silne uderzenie oddał Kevin-Prince Boateng. Futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki, a Szczęsny był po prostu bezradny.
Mijały kolejne minuty, a AC Milan nadal robił swoje. W 38. minucie po raz drugi skapitulował polski bramkarz Arsenalu. Tym razem Zlatan Ibrahimović idealnie podał do Robinho. Brazylijczyk uderzył głową i Szczęsny ponownie nie dał rady wyciągnąć piłki.
W drugiej połowie Arsenal chciał rzucić się do odrabiania strat. Jednak zapędy Kanonierów bardzo szybko zostały ostudzone. W 48. minucie Robinho po raz kolejny otrzymał podanie od Ibrahimovicia. Brazylijczyk sprzed pola karnego precyzyjnym uderzeniem trafił do bramki gości. Zadanie ułatwił mu Thomas Vermaelen, który przewrócił się zamiast blokować uderzenie. W 79. minucie wynik meczu na 4:0 strzałem z rzutu karnego ustalił „Ibra”. Wcześniej Szwed faulowany był przez Johana Djourou.
Mecz rewanżowy w Londynie będzie chyba już tylko formalnością. Arsenalowi będzie bardzo trudno wywalczyć awans do ćwierćfinału najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.