Malmoe nie zdołało sprawić niespodzianki w konfrontacji z The Blues.
Tuchel po meczu w Malmoe mógł być zadowolony tylko z wyniku.
Rodzynek ze Szwecji to jedna z czterech drużyn, która w bieżącej edycji Ligi Mistrzów jeszcze nie zdobyła punktu. Nie może więc dziwić, że zdecydowanym faworytem starcia w grupie H była Chelsea, czyli obrońca tytułu.
Niespodziewanie pierwsza połowa nie przyniosła bramek. The Blues wyszli na mecz bez nominalnego napastnika, ale dosyć regularnie dochodzili do sytuacji strzeleckich. Skuteczność nie była jednak mocną stroną drużyny Thomasa Tuchela. Do przerwy było 0:0.
W 56 minucie opór gospodarzy wreszcie udało się złamać. Hakim Ziyech zamienił na bramkę podanie Calluma Hudsona-Odoia. Chelsea kontrolowała spotkanie i dążyła do zdobycia drugiej bramki. Defensywa Malmoe na czele z Johanem Dahlinem nie pozwoliła The Blues na podwyższenie prowadzenia. Skończyło się na 1:0.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.