Za nami pierwsze mecze fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2014/15. Na ośmiu europejskich stadionach padły we wtorek 23 gole. Poniżej prezentujemy najpiękniejsze z nich.
Mecz BVB – Arsenal w obiektywie PN (galeria) – KLIKNIJ! Zenit Sankt Petersburg odniósł bardzo cenne zwycięstwo 2:0 nad Benfiką. W Lizbonie gole padały tylko w pierwszej połowie, a ich strzelcami byli Hulk oraz Axel Witsel.
Hulk – Zenit Sankt Petersburg
Polskich kibiców najbardziej interesowała konfrontacja Borussii z Arsenalem. W Dortmundzie lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 2:0. Wojciecha Szczęsnego pokonali Ciro Immobile oraz Pierre-Emerick Aubameyang.
Ciro Immobile – Borussia Dortmund
Bohaterem potyczki Juventusu z Malmoe FF został Carlos Tevez. Stara Dama wygrała 2:0 z mistrzami Szwecji, a argentyński napastnik zdobył oba gole. Carlos Tevez – Juventus Turyn
Świetne widowisko zobaczyli kibice w Pireusie. W Grecji padło aż pięć goli, a Olympiakos sensacyjnie pokonał 3:2 finalistę poprzedniej edycji, Atletico Madryt.
Arthur Masuaku – Olympiakos Pireus
Real Madryt rozgromił 5:1 FC Basel na swoim stadionie znakomicie rozpoczynając drogę do obrony tytułu wywalczonego w poprzednim sezonie. Bramki, które padały na Estadio Santiago Bernabeu były naprawdę galaktyczne. Prezentujemy dwie z nich:
Gareth Bale – Real Madryt
Karim Benzema – Real Madryt
Anderlecht Bruksela wywiózł cenny punkt ze Stambułu. Mecz mistrzów Belgii z Galatasaray zakończył się wynikiem 1:1, a tak padła bramka dla gości:
Dennis Praet – Anderlecht Bruksela
AS Monaco w dobrym stylu powróciło do Champions League po dziewięciu latach nieobecności. Zwycięstwo 1:0 nad Bayerem Leverkusen zapewnił wicemistrzom Francji gol Joao Moutinho – warto zwrócić uwagę na asystę Dimitara Berbatowa.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.