LM: Nie tylko BVB człowiek żyje. Ciekawe mecze w Neapolu i Barcelonie
Absolutnym hitem środowych meczów 4. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów jest bez wątpienia starcie Borussii Dortmund z Arsenalem. Ciekawie będzie jednak też na innych boiskach. Kibice śledzący spotkania w Londynie, Neapolu czy Barcelonie nie powinni narzekać na brak wrażeń.
Oczy większości polskich kibiców w środowy wieczór będą skierowane na Dortmund, gdzie ekipa BVB będzie podejmować „Kanonierów”. W drugim meczu grupy F Napoli zagra z Marsylią. Podopieczni Rafaela Beniteza w poprzednim starciu obu ekip pokonali drużynę z Francji na jej terenie 2:1. W środę faworytem znów będzie włoski klub, dlatego każdy inny wynik niż jego zwycięstwo będzie niespodzianką.
Ciekawie widowisko powinny stworzyć w środę piłkarze Chelsea i Schalke. Londyńczycy w Niemczech łatwo wygrali 3:0, więc na Stamford Bridge powinni potwierdzić swoją wyższość. Przyjezdni z Gelsenkirchen zrobią jednak wszystko, aby ich plany pokrzyżować, a szans na sukces mogą upatrywać w tym, że w składzie gospodarzy zabraknie kontuzjowanego Fernando Torresa. Szanse na awans z tej grupy ma także zespół Basel, szczególnie jeśli zdoła pokonać u siebie Steauę.
Problemów z wygraną z Austrią Wiedeń nie powinno mieć Atletico Madryt, które dotychczas nie zgubiło ani jednego punktu. Zenit wygrał na wyjeździe z FC Porto, w środę zaś postara się powtórzyć ten sukces przed własną publicznością.
Goszcząca niedawno na San Siro FC Barcelona tylko zremisowała z Milanem 1:1. Czy i tym razem włoska drużyna zdoła zatrzymać „Dumę Katalonii”? Odpowiedź na to i inne pytania poznamy późnym wieczorem.
Środa, 6 listopada
Basel – Steaua (20:45) Chelsea – FC Schalke 04 (20:45) Napoli – Marsylia (20:45) Zenit Sankt Petersburg – FC Porto (20:45) Atletico – Austria Wiedeń (20:45) Ajax Amsterdam – Celtic (20:45) FC Barcelona – AC Milan (20:45)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.