Manchester City był murowanym kandydatem do wygrania tego meczu. Zwyciężył, ale miał sporo trudności w Szwajcarii.
Manchester City wygrał z Young Boys Berno 3:1 w Grupie F rozgrywek Ligi Mistrzów. Obywatele musieli jednak trochę się natrudzić, aby wyszarpać wygraną w Bernie.
Pierwsza połowa odbyła się pod całkowite dyktando Manchesteru City, ale goście byli bardzo mocno nieskuteczni. Gospodarze odpowiedzieli kilkoma całkiem niezłymi akcjami, ale ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się bez goli.
Po przerwie Manuel Akanji trafił do siatki i City objęło prowadzenie. Radość graczy Guardioli nie trwała długo. Już kilka minut później było 1:1 po bramce Meschaka Elii.
Później jednak sprawy w swoje ręce wziął nie kto inny, jak Erling Haaland. Norweg ustrzelił dublet i dał zwycięstwo Manchesterowi. Do siatki trafił też Julian Alvarez, ale po interwencji VAR trafienie zostało anulowane.
Manchester City jest pewnym liderem swojej grupy z kompletem oczek na koncie, wyprzedza o trzy punkty drugi RB Lipsk. Kolejne pozycje zajmują Young Boys i Crvena zvezda.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.