Nie było niespodzianki w pierwszym środowym meczu Ligi Mistrzów. Bayern Monachium pokonała w Moskwie miejscowe CSKA 3:1 i odniósł już piąte zwycięstwo w fazie grupowej.
Bawarczycy nie zostawili ekipie CSKA żadnych złudzeń
Spotkanie toczyło się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Gęsto padający śnieg i srogi mróz nie przeszkodził jednak gościom z Monachium w graniu swojego futbolu i kontrolowaniu przebiegu wydarzeń na boisku.
Wynik już w 17. minucie otworzył Arjen Robben, który wykorzystał sprytne wycofanie piłki spod linii końcowej przez Thomasa Muellera i mocnym strzałem tuż przy słupku pokonał Igora Akinfiejewa.
Bawarczycy bardzo długo utrzymywali skromne prowadzenie, ale na początku drugiej połowy mieli sporo szczęścia. Gospodarze ruszyli bowiem do nieco bardziej zdecydowanych ataków i mieli kilka dogodnych okazji do wyrównania. Najlepszą zmarnował Kaisuke Honda, który przegrał pojedynek sam na sam z Manuelem Neuerem.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić o czym piłkarze CSKA przekonali się na własnej skórze. W 56. minucie Mario Goetze dostał dobre podanie z głębi pola, wpadł na pełnej szybkości w pole karne, ograł przy tym kilku rywali i strzałem lewą nogą podwyższył wynik na 2:0 dla Bayernu.
Gospodarze odpowiedzieli niemal natychmiast. Javi Martinez zagrał piłkę ręką pod własną bramką i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Honda.
Radość CSKA nie trwała jednak długo. Minęły bowiem cztery minuty, a mistrzowie Niemiec ponownie prowadzili różnicą dwóch goli. Arjen Robben ruszył do odbitej od słupka piłki i został sfaulowany w polu karnym rywali. Arbiter ponownie nie miał wątpliwości, a jedenastkę na gola zamienił Mueller.
Wygrana w Moskwie była już dziesiątą z rzędu dla Bayernu w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Po raz ostatni nie wygrali on na arenie międzynarodowej podczas starcia z Arsenalem na Allianz Arenie w poprzedniej edycji Champions League.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.