Real Madryt pokonał Chelsea i przypieczętował awans do półfinału Ligi Mistrzów. The Blues mieli szansę wywrzeć presję na rywalu, ale jej nie wykorzystali.
Rodrygo skompletował dublet.
Na Stamford Bridge zmieniają się szkoleniowcy. Zmieniają się piłkarze biegający po boisku. Zmieniają się pomysły, w jaki sposób powinni oni grać. Jeden z głównych problemów pozostaje jednak bez zmian – drużyna jest nieskuteczna w ataku i nie zamienia stwarzanych okazji na gole.
Dziś nie było inaczej. Mierzący się z wyzwaniem odrobienia straty dwóch trafień z pierwszej części dwumeczu londyńczycy mogli dopiąć swego już przed przerwą. W doskonałych sytuacjach znaleźli się N’Golo Kante oraz Marc Cucurella. Pierwszy, otrzymawszy piłkę w okolicach 11 metra i mający dużo miejsca, uderzył jednak obok słupka. Drugi, będąc nawet bliżej bramki, strzelił w Thibauta Courtoisa.
Królewscy także mogli umieścić piłkę w siatce. Rodrygo obił słupek.
O ile w drugiej połowie Chelsea się nie poprawiła, o tyle Brazylijczyk owszem. 22-latek skompletował dublet. Dwukrotnie uderzył z bliskiej odległości, nie dając szans Kepie Arrizabaladze. Asystowali mu Vinicius Junior oraz Fede Valverde.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.