W drugiej kolejce Ligi Mistrzów SSC Napoli zmierzyło się z KRC Genk. Włosi walczyli o swoje drugie zwycięstwo w tej edycji.
W pierwszej kolejce SSC Napoli zaprezentowało się kapitalnie zwyciężając z Liverpoolem na własnym terenie. Wówczas Włosi wygrali 2:0, natomiast KRC Genk poniosło klęskę z RB Salzburg. Belgowie na wyjeździe przegrali aż 2:6.
Dla nas najważniejsze było to, że w pierwszym składzie SSC Napoli szansę otrzymał Arkadiusz Milik. Dla Polaka miał to być bardzo ważny sprawdzian.
Sprawdzian niestety wypadł bardzo słabo. Co prawda koledzy Polaka obsługiwali go kapitalnie, ale on nie był w najwyższej formie strzeleckiej.
Już po kilkunastu minutach gry Milik stanął przed dwoma niezłymi szansami na zdobycie bramki, ale piłka gdzieś zaplątała się niefortunnie między jego nogami i okazja została zmarnowana.
W jednej z kolejnych akcji Milik otrzymał kapitalne podanie od Jose Callejona, ale z kilku metrów fatalnie przestrzelił uderzając głową.
Nawałnica w pierwszej połowie na bramkę KRC Genk była ogromna. W końcu wydawało się, że SSC Napoli wyjdzie na prowadzenie, ale ponownie fatalne uderzenie głową oddał Milik. Do przerwy nie widzieliśmy goli, a duża w tym „zasługa” właśnie polskiego napastnika.
W drugiej części gry Milik nie był już widoczny, a ostatecznie został zmieniony w 72. minucie przez Fernando Llorente.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów po bezbramkowym remisie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.