Schalke pokonało Galatasaray w meczu 4. kolejki grupy D Ligi Mistrzów 2:0. Gole dla zespołu z Niemiec strzelali Guido Burgstaller i Mark Uth.
Schalke zapewniło sobie trzy punkty (fot. Wolfgang Rattay)
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia, a konkretnie od mocnego uderzenia Guido Burgstallera. Napastnik Schalke uderzył z linii pola karnego i piłka wpadła do siatki obok bezradnego Fernando Muslery. Winę za straconą bramkę ponosi cała defensywa ekipy z Turcji.
Po osiągnięciu prowadzenia zawodnicy z Gelsenkirchen nie poprzestawali i próbowali podwyższyć wynik, jednak brakowało im przede wszystkim szczęścia pod bramką przeciwnika. Zauważalnie lepsi na boisku byli właśnie gospodarze.
Alexander Nubel musiał na dobrą sprawę interweniować tylko raz, po strzale Henry’ego Onyekuru. Dużo więcej pracy miał natomiast golkiper Galatasaray, bo w ofensywie niezwykle aktywni byli Burgstaller i Amine Harit. Do przerwy piłkarzom w niebieskich koszulkach nie udało się strzelić więcej goli, jednak przy takiej grze niemal pewne było, że uda się dokonać tej sztuki po przerwie.
Niewielkim zaskoczeniem było więc, że już w 57. minucie było 2:0. Po podaniu Burgstallera do bramki trafił Mark Uth, stało się jasne, że musi stać się cud, by Schalke nie wygrało tego spotkania. Galatasaray tego dnia było słabe i miało bardzo niewiele szans na powrót do domu choćby z jednym punktem, zwłaszcza wobec skutecznej postawy Schalke.
Ostatecznie Schalke wygrało 2:0 i wynik ten mógłby być znacznie wyższy. Galatasaray było tego dnia drużyną znacznie słabszą i musiało uznać wyższość Schalke, które tym samym zwiększyło swoją przewagę nad tureckim rywalem w tabeli.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.