Bayern
Monachium odniósł pewne zwycięstwo w trzeciej kolejce fazy
grupowej Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez trenera Juppa
Heynckesa na swoim stadionie wygrał 3:0 z Celtikiem Glasgow. W
drużynie gospodarzy wystąpił Robert Lewandowski, który jednak tym
razem nie zdobył żadnej z bramek.
Thomas Mueller otworzył wynik spotkania Bayernu z Celtikiem (foto: Ł. Skwiot)
Od
samego początku środowego meczu w Monachium widać było różnicę
klas w poczynaniach obu zespołów. Bayern zdecydowanie dominował
nad gośćmi z Glasgow, co dość szybko znalazło potwierdzenie w
postaci bramek.
Wynik
spotkania w 17. minucie rywalizacji otworzył Thomas Mueller.
Najpierw po świetnym dośrodkowaniu Joshuy Kimmicha mocny strzał
głową oddał Robert Lewandowski, jednak Craig Gordon zdołał z
najwyższym trudem wybronić to uderzenie. Szkocki bramkarz odbił
piłkę wprost pod nogi nadbiegającego Muellera, a kapitan Bayernu z
bliskiej odległości wpisał się na listę strzelców.
Ośmiu
minut potrzebował zespół trenera Juppa Heynckesa na podwyższenie
prowadzenia. Tym razem Kingsley Coman precyzyjnie dośrodkował z
lewej strony boiska, zaś Kimmich popisał się znakomitym uderzeniem
głową! To kolejny przebłysk ogromnego talentu zawodnika, który w
ostatnich tygodniach znajduje się w wybornej dyspozycji.
Na
początku drugiej połowy mistrzowie Niemiec po raz kolejny zmusili
Gordona do kapitulacji. W 51. minucie gry Mats Hummels znakomicie
odnalazł się w polu karnym rywali, po czym oddał efektowny strzał
głową. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Arjen Robben, który
bardzo precyzyjnie dośrodkował z rzutu rożnego.
W
62. minucie zmagań piłkę do bramki Celtiku skierował Lewandowski. Gol nie został jednak zaliczony, bowiem sędzia liniowy
słusznie uznał, iż w momencie podania od Comana polski snajper był
na spalonym.
Ostatecznie
spotkanie w stolicy Bawarii zakończyło się w pełni zasłużonym
zwycięstwem Bayernu. Niemiecki zespół wygrał 3:0, choć gdyby
zaprezentował lepszą skuteczność, to mógłby strzelić jeszcze
kilka kolejnych goli.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.