Zmagania
w fazie grupowej Ligi Mistrzów dotarły do półmetka. Kilka klubów
już po trzech kolejkach rywalizacji może powoli sposobić się do
przyszłorocznych występów w fazie pucharowej.
Foto: Reuters
Jak
na razie w Champions League jest pięć zespołów, które
zgromadziły komplet punktów. Manchester United, FC Barcelona, Paris
Saint-Germain, Manchester City oraz Besiktas – to właśnie te
drużyny mają w dorobku po dziewięć „oczek”, co oczywiście
daje im pozycję lidera w swoich grupach i komfortową sytuację
przed meczami rewanżowymi.
W
teorii żadna z tych ekip nie może być jeszcze pewna wyjścia z
grupy (choć Besiktas wypracował sobie taką przewagę nad rywalami,
że w najgorszym przypadku zajmie trzecie miejsce, dające prawo gry
w Lidze Europy). To jednak czysta matematyka, bowiem w praktyce tylko
prawdziwa katastrofa mogłaby pozbawić którąś z wymienionych
drużyn awansu do 1/8 finału.
W
niezłym położeniu są też zespoły mające na koncie po siedem
punktów. Takim dorobkiem mogą pochwalić się Chelsea, Tottenham
oraz Real Madryt. W przypadku tych klubów odpadnięcie z Ligi
Mistrzów już na etapie fazy grupowej również wydaje się bardzo
mało prawdopodobne.
Jest
w Champions League także kilka drużyn, które kompletnie zawodzą.
Benfica, Anderlecht, Olympiakos i Feyenoord nie wywalczyły jeszcze
choćby punktu! Szczególnie koszmarnie prezentują się mistrzowie
Belgii, którzy nie zdobyli żadnej bramki, tracąc ich przy tym aż
dziesięć.
Czwarta
kolejka Ligi Mistrzów odbędzie się w dniach 31 października – 1
listopada. Cała faza grupowa dobiegnie końca 6 grudnia.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.