Piłkarze Tottenhamu pokonali na wyjeździe Borussię Dortmund 1:0 i przypieczętowali awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Zwycięstwo Kogutom zapewnił HarryKane.
Po pierwszym spotkaniu wydawało się, że wszystko jest jasne. Londyńczycy pewnie wygrali 3:0, więc trudno było się spodziewać, że roztrwonią taką przewagę.
Pierwszą groźną szansę stworzyli gospodarze. W 11. minucie do uderzenia składał się MarcoReus, ale w ostatniej chwili zablokował go JanVertonghen. Dziesięć minut później Niemiec już zdołał oddać strzał, jednak tym razem jego uderzenie obronił HugoLloris.
W 31. minucie odgryźli się londyńczycy. Harry Kane posłał prostopadłe podanie do Heung-Min Sona, ten wyszedł sam na sam z RomanemBuerkim, ale był naciskany przez obrońcę i uderzył obok słupka. Chwilę później odpowiedzieli gospodarze najpierw za sprawą Reusa, a później za sprawą Goetzego, ale w obu przypadkach skończyło się tylko na strachu dla kibiców Kogutów. Pięć minut później szczęścia szukał JadonSancho, ale jego strzał zatrzymał Lloris.
Po zmianie stron decydujący cios wyprowadził Tottenham. Sissoko popisał się świetnym prostopadłym podaniem do Kane’a, a ten pięknym mocnym uderzeniem pokonał golkipera gospodarzy.
W kolejnych minutach tempo się uspokoiło. Dopiero 20 minut po stracie gola odpowiedziała Borussia. Świetną szansę zmarnował ChristianPulisić, który strzelał głową, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Najlepszą okazję do wyrównania gospodarze stworzyli w 89. minucie. PacoAlcacer wyszedł sam na sam z Llorisem, ale Hiszpan z bliska trafił we francuskiego golkipera.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.