O miejsce w półfinale walczyły dzisiaj w meczu rewanżowym drużyny Chelsea oraz FC Porto. W zdecydowanie lepszej sytuacji znajdowali się piłkarze The Blues.
Pierwsze spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem Chelsea. Angielski zespół po trafieniach Masona Mounta oraz Bena Chilwella wywalczył przed rewanżem solidną zaliczkę 2:0.
W związku z tym przed rewanżem angielski zespół był murowanym faworytem do awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Obydwie drużyny walczyły o znalezienie się w najlepszej czwórce tego sezonu Champions League.
FC Porto z każdą kolejną minutą pierwszej połowy zyskiwało coraz większą przewagę. Zgodnie z oczekiwaniami to Portugalczycy forsowali tempo gry, natomiast Chelsea spokojnie kontrolowała wydarzenia na murawie. Dwa pierwsze kwadranse gry kompletnie zawiodły i na murawie nie wydarzyło się praktycznie nic godnego uwagi.
Ostatecznie po pierwszej połowie Chelsea bezbramkowo remisowała z FC Porto. Portugalczycy próbowali atakować, ale robili bez pomysłu i polotu. Bezbramkowy remis nie mógł nikogo dziwić.
Druga część gry rozpoczęła się od niezłej sytuacji dla Chelsea. Christian Pulisić zmarnował kapitalną okazję w 55. minucie i wciąż nie mieliśmy goli.
Po tej groźnej akcji dla Chelsea, FC Porto rzuciło się do ataków. Jednak podobnie jak w pierwszej połowie meczu w poczynaniach Portugalczykom brakowało polotu.
Pomimo kilku naprawdę nielicznych momentów defensywa Chelsea tego dnia była znakomicie dysponowana. Podopieczni Thomasa Tuchela świetnie zrealizowali założenia taktyczne niemieckiego szkoleniowca. Jeszcze w doliczonym czasie gry FC Porto zaliczyło kapitalne trafienie, ale to było już zbyt późno.
W związku z tym The Blues zameldowali się w półfinale Champions League po porażce 0:1 w rewanżu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.