APOEL Nikozja już w 9. minut odrobił straty z pierwszego starcia z Lyonem. Kolejne bramki jednak nie padły ani w regulaminowym czasie gry, ani w dogrywce. Dopiero w konkursie rzutów karnych lepsi okazali się Cypryjczycy!
Rewolucja tegorocznej edycji Ligi Mistrzów APOEL Nikozja w środę w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów podejmował u siebie Olympique Lyon. Pierwszy mecz w Francji zakończył się skromnym zwycięstwem Lyonu, ale wobec tego, że rewanż miał odbyć się na Cyprze, APOEL wcale nie stał na straconej pozycji. Drużyna ta pokonała już w tym sezonie u siebie takie ekipy jak Wisła Kraków, Zenit Sankt Petersburg i FC Porto, a więc i Lyonu zbytnio obawiać się nie musiała.
Na potwierdzenie dobrej dyspozycji przed własną publicznością Cypryjczycy prowadzenie w środowym spotkaniu objęli już w 9. minucie po trafieniu Manduca. Kolejne bramki nie padły jednak ani w pierwszej połowie, ani w drugiej, dlatego sędzia zarządził dogrywkę. Ta również nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc do wyłonienia zwycięscy potrzebny był konkurs rzutów karnych. W nich więcej szczęścia mieli gospodarze i to oni zagrają w ćwierćfinale Champions League.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.