Zaledwie jednego gola zobaczyliśmy w dwóch spotkaniach grupy G. FC Kopenhaga podzieliła się punktami z Leicester City (0:0), a FC Porto pokonało przed własną publicznością Club Brugge (1:0).
Leicester City nie straciło jeszcze gola w obecnej edycji Ligi Mistrzów
Leicester wygrało trzy wcześniejsze mecze w Lidze Mistrzów i nic dziwnego, że kibice Lisów ostrzyli sobie zęby na kolejny komplet punktów. Bramek w stolicy Danii jednak nie zobaczyliśmy, a i emocji czysto sportowych było jak na lekarstwo.
W meczowej kadrze mistrza Anglii nie zobaczyliśmy żadnego z reprezentantów Polski. Marcin Wasilewski i Bartosz Kapustka poczynania swoich kolegów oglądali przed telewizorami.
Leicester w czwartym kolejnym spotkaniu obecnej edycji Champions League zdołała zachować czyste konto, co jest pierwszym takim przypadkiem w historii tych rozgrywek.
Piłkarze FC Porto byli uważani za murowanego faworyta meczu z Club Brugge i jak się okazało, wywiązali się ze swojej roli bez zarzutu. Przewaga popularnych Smoków od początku nie podlegała dyskusji, jednak na jej udokumentowanie trzeba było czekać do końcówki pierwszej połowy.
W 37. minucie bardzo dobrze w polu karnym gości znalazł się Andre Silva, który wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego na bliższy słupek i strzałem głową pokonał bramkarza rywali.
Andre Silva’s header makes it 1-0 to Porto vs Club Brugge. 10 goals in 11 apps for club & country.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.