FC
Barcelona zagwarantowała sobie pierwsze miejsce w końcowej tabeli
grupy B Ligi Mistrzów. W środowym meczu piątej kolejki fazy
grupowej tych rozgrywek zespół prowadzony przez trenera Ernesto
Valverde zwyciężył 2:1 z PSV na wyjeździe.
Foto: REUTERS/Toussaint Kluiters
Duma
Katalonii długo nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze
zorganizowanych gospodarzy. Podczas pierwszej połowy meczu
rozgrywanego w Eindhoven gole nie padły: przed przerwą PSV zdołało
kilkukrotnie poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Marca-Andre
Ter Stegena.
Barca
potrzebowała przeszło godziny gry, aby wreszcie wyjść na
prowadzenie. Ousmane Dembele podał do ustawionego w polu karnym
Lionela Messiego, zaś Argentyńczyk zdołał oddać strzał, pomimo
asysty aż trzech obrońców. Piłka wpadła do siatki obok
bezradnego bramkarza Jeroena Zoeta.
W
70. minucie drużyna gości ponownie miała powody do radości. Messi
zagrał z rzutu wolnego w pole karne, gdzie piłkę do bramki
instynktownie trącił Gerard Pique. W ten sposób Blaugrana
powiększyła prowadzenie.
PSV
stać było tego wieczoru jedynie na kontaktowego gola. W 83. minucie
gry Angelino precyzyjnie dośrodkował w pole karne, zaś Luuk de
Jong popisał się efektownym uderzeniem głową.
Dzięki
środowej wygranej w Holandii Barcelona zapewniła sobie pierwsze
miejsce w tabeli grupy B. Z kolei PSV nie ma już szans nawet na
zajęcie trzeciej lokaty premiowanej grą w fazie pucharowej Ligi
Europy.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.