W czwartkowym wydaniu „Faktu” pojawiły się dosyć szokujące słowa Wojciecha Łobodzińskiego, który miał podważać autorytet Piotra Świerczewskiego. „Łobo” za pośrednictwem oficjalnej strony Łódzkiego Klubu Sportowego zdementował sensacyjne doniesienia dziennika.
– Cytowane są wypowiedzi, które nigdy nie miały miejsca. Stałem przy barierce, za którą zgromadzili się kibice ale to głównie oni mówili, a ja tylko przysłuchiwałem się ich zarzutom pod naszym adresem. Zapewniam, że żadne zdanie ani stwierdzenie, które znajduje się w artykule nie padło z moich ust po poniedziałkowym meczu – zaznaczył Łobodziński.
– Autor artykułu sugeruje, że podważam umiejętności naszego menadżera, a to nie jest prawda. Całą sprawę wyjaśniłem osobiście z Piotrem Świerczewskim – zakończył „Łobo”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.