Już w sobotni, późny wieczór dojdzie do wielkiego starcia na Stadionie Narodowym – polska kadra zmierzy się z mistrzami świata, Niemcami. Konfrontacja będzie nie tylko starciem dwóch wielkich zespołów na murawie, ale także bezpośrednią potyczką dwóch selekcjonerów – Adama Nawałki i Joachima Loewa. Jak się okazuje, panowie mają wiele cech wspólnych…
ADAM NAWAŁKA
Jako piłkarz 57-letni selekcjoner reprezentacji Polski był w drugiej połowie lat 70-tych poprzedniego stulecia uznawany za jeden z największych, obok Zbigniewa Bońka, piłkarskich talentów z zaliczającej się wówczas do ścisłej światowej czołówki Polski. W reprezentacji kraju zdążył rozegrać 34 mecze (i zdobyć gola), mimo iż przygodę z kadrą zakończył w wieku 23 lat. Wziął udział w finałach mundialu w 1978 roku w Argentynie. W barwach Wisły Kraków, z którą wywalczył tytuł mistrza Polski, rozegrał w ekstraklasie 190 meczów (zdobywając 9 goli).
Jako trener Może się pochwalić tytułem mistrza i wicemistrza Polski z Wisłą Kraków, był asystentem Leo Beenhakkera w drużynie narodowej w końcowej fazie eliminacji i podczas finałów Euro 2008. Do samodzielnej pracy z kadrą wybił się skutecznym prowadzeniem Górnika Zabrze. BILANS SELEKCJONERA: 8 meczów, 4 zwycięstwa, 2 remisy, 2 porażki. Bramki: 13-4.
Jako celebryta Był prawdziwym bożyszczem w Polsce w drugiej połowie lat 70-tych. Szalały za nim kobiety (złośliwi dodają, że podobał się mężczyznom o odmiennej orientacji), a piłkarze – młodsi i starsi – podpatrywali i kopiowali styl Nawałki. W kwestii ubierania się, a zawsze nadążał za aktualnymi trendami światowej mody, uczesania, także ogólnego prowadzenia się i odżywiania. Od zawsze cechowała go rzadko spotykana dbałość o strój i wygląd. Chętnie już w epoce Edwarda Gierka chodził nie tylko na modelowanie fryzury, ale również na manicure i pedicure, jak wspomina dobry kompan Nawałki z tamtych lat, Andrzej Iwan. Właśnie dlatego, jako idol i niemal model, został wydelegowany na światowy zlot młodzieży socjalistycznej do Hawany w 1978 roku, co stanowiło… początek końca wspaniale zapowiadającej się kariery. W każdym razie po powrocie z Kuby sportowo znalazł się na równi pochyłej.
Jako piłkarz potrafił zapalić papieroska. Kiedy wypadało – napił się też dobrego (a jakże!) alkoholu. Tyle że z żadnymi używkami nie przesadzał. Był człowiekiem do wszystkiego, nie tylko do różańca, również do tańca. To znaczy, że umiał się też zdrowo zabawić. Jako trener, porzucił stare nawyki i rozrywki, od kilkunastu lat prowadzi się w jeszcze bardziej profesjonalny sposób. Czyli lepiej niż 90 procent zawodowych piłkarzy (siłownia, basen, odnowa, etc.). Selekcjoner reprezentacji Polski nosi się niezwykle elegancko, w stylu ubierania się, a zwłaszcza poprzez skłonność do dekorowania wierzchniego nakrycia finezyjnymi szalami, można znaleźć punkty styczne z odzieżowymi kreacjami Loewa. Tylko krawców i szewca wybiera innych. W buty zaopatruje się u niemieckiego Lloyda, natomiast garnitury szyje we włoskiej manufakturze Bugatti. (GOD)
JOACHIM LOEW
Jako piłkarz Urodzony w 1960 roku obecny selekcjoner reprezentacji Niemiec nie był wybitnym piłkarzem. Rozegrał 52 mecze w Bundeslidze, większość kariery spędził na jej zapleczu, otarł się również o niemiecką kadrę do la 21.
Jako trener Znacznie lepiej szło mu po zakończeniu piłkarskiej kariery. Będąc szkoleniowcem VfB Stuttgart świętował zdobycie Pucharu Niemiec, z Tirolem Innsbruck cieszył się z mistrzostwa Austrii. W końcu został asystentem Juergena Klinsmanna przy pierwszej reprezentacji Niemiec. Mówiono nawet, że to on był taktycznym mózgiem operacji Weltmeisterschaft ’06. Od ośmiu lat prowadzi kadrę samodzielnie i z każdej imprezy – ME ’08, MŚ ’10, ME ’12 i MŚ ’14 – przywiózł medal, w tym ostatecznie ten najcenniejszy. BILANS SELEKCJONERA: 114 meczów, 78 zwycięstw, 20 remisów, 16 porażek, bramki 284-110.
Jako celebryta Jogi, Człowiek Roku 2011 w niemieckim futbolu (za powoli kończące się 12 miesięcy z pewnością otrzyma podobny laur) jest kochany w ojczyźnie. Choć nie przywiązuje do tego wagi, uchodzi za celebrytę (sporo zarabia na reklamach), a przede wszystkim faceta z klasą. Kawka, papierosek, wyważony język plus doskonałe ubranie. Cztery lata temu „The Guardian” umieścił go na liście 20 najlepiej ubranych celebrytów na świecie i mimo że na zakupy nie wychyla się poza rodzinny Schwarzwald, to wystylizowany jest zawsze bezbłędnie. Dłuższe włosy, dopasowana koszula, sweterek, rzadziej marynarka. Od listów miłosnych nie może się ponoć opędzić. Świetne buty, na ręku bransoletka – śmiało może uchodzić za kreatora stylu i mody. Na mundialu w RPA paradował w kaszmirowym sweterku, który potem został odkupiony przez Galerię Kaufhof za milion euro, ale Loew, nawiasem mówiąc handlowiec z wykształcenia, przekazał pieniądze na cele charytatywne. Ciemny garnitur i pleciony krawat plus granatowa koszula były znakiem rozpoznawczym Teamchefa podczas ostatniego mundialu. Ubranie dla całej ekipy zaprojektowano i uszyto w fabryce Hugo Bossa, ale to model noszony przez Loewa zyskał największą popularność. Jego linia koszul biła rekordy sprzedaży w czasie turnieju, a wytwórnia nie nadążała z produkcją. Na mniej oficjalne niż mecz okazje, selekcjoner wkładał coś z casualowej kolekcji – wygodne szare kardigany połączone z ciemnoniebieskimi spodniami. Dbałość o siebie, pedikiur, kremy – doszło do tego, że dziennikarka „Die Welt” zapytała go wprost, czy jest gejem. Poradził jej zapytać o to żonę, z którą jest od ponad 30 lat. Innej pozwolił sprawdzić osobiście, czy jego włosy są naturalne. Były. (much)
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.