Szkoleniowiec Podbeskidzia Bielsko-Biała Robert Kasperczyk wciąż nie może być pewny swojej przyszłości. Jego drużyna nie wygrała jeszcze w obecnym sezonie ani jednego meczu, co oznacza, że każde kolejne spotkanie może być ostatnim dla trenera.
Górale w siedmiu ligowych kolejkach zdobyli zaledwie dwa punkty i w tabeli wyprzedzają jedynie PGE GKS Bełchatów. Oba te zespoły spotkają się ze sobą w najbliższą sobotę i mecz ten może mieć decydujący wpływ na dalszy los Kasperczyka. Głos w jego sprawie zabrał były prezes Podbeskidzia Jerzy Wolas.
Jego zdaniem, dalsze zwlekanie ze zwolnieniem trenera w Bielsku-Białej może mieć fatalne skutki. – Niestety drużyna prezentuje się bardzo słabo. Dlatego gdybym nadal był prezesem klubu, zmieniłbym trenera. Po serii 15 spotkań bez zwycięstwa w lidze nawet Alex Ferguson zostałby zwolniony – powiedział Wolas.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.