Włodzimierz Lubański został przed kilkoma dniami mianowany na wiceprezesa Polonii Warszawa do spraw sportowych. Legenda polskiego futbolu mimo tego, że przebywa w klubie dopiero od jakiegoś czasu, już zdiagnozowała główny problem jaki trapi piłkarzy „Czarnych Koszul”.
Co więc dolega Polonii? Gdzie leży przyczyna nierównej gry zespołu w obecnym sezonie? Zdaniem Lubańskiego, piłkarze są zbyt zestresowani i cały czas myślą tylko i wyłącznie do osiągnięciu dobrych wyników. – Oglądałem mecze Polonii Warszawa i zauważyłem, że to jest zespół, który ma spory potencjał. Na pewno stać tę drużynę na lepsze wyniki, bo widać rezerwy – wyznał Lubański.
– Natomiast rzuca się w oczy jedno: piłkarze są zestresowani, zdenerwowani, towarzyszy im zbyt duża presja, a oni pewnie myślą, że kiedy nie wygrają, to zawali się świat – dodał stanowczo nowy wiceprezes Polonii.
Można zaklinać rzeczywistość na sto różnych sposobów, ale wnioski w tej sytuacji nasuwają się same. Przyczyn tak wielkiego zestresowania piłkarzy, Lubański powinien poszukać w gabinecie swojego szefa i właściciela klubu, Józefa Wojciechowskiego. To właśnie on, poprzez swoje decyzję wywiera na graczach presję i powoduje, że po każdej porażce, czy nawet wygranej w kiepskim stylu muszą się oni martwić o swoją przyszłość przy Konwiktorskiej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.