Luis Enrique odejdzie z Barcelony? Messi chce Rijkaarda
W niedzielny wieczór
Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt w meczu 18. kolejki Primera Division. To
spotkanie może być dla Luisa Enrique ostatnim w roli trenera Barcelony.
Konflikt z Leo Messim może kosztować Luisa Enrique utratę posady
FC Barcelona ma za sobą bardzo burzliwe dni. 5 stycznia klub rozstał się z dyrektorem sportowym Andonim Zubizarretą.
Kilka godzin później z pracy zrezygnował jego asystent i ikona Barcy, Carles
Puyol. Z kolei 7 stycznia aktualny prezydent Josep Maria Bartomeu ogłosił, że
nie dotrwa do końca kadencji i wybory nowego szefa klubu odbędą się jeszcze w
tym roku.
Jakby tego było mało,
zawrzało również w szatni Barcelony. Jak donoszą hiszpańskie media doszło do
konfliktu pomiędzy trenerem Luisem Enrique, a największą gwiazdą drużyny, Leo
Messim.
– Codziennie pracuję na
sto procent moich możliwości. Zapewniam jednak, że mogę rzucić posadę, jeśli
moi zawodnicy nie będą mnie popierali – zapowiedział Enrique, cytowany przez portal Goal.com.
W czwartek, mimo
efektownego zwycięstwa nad Elche (5:0) w Pucharze Króla, szkoleniowiec Barcelony
został wygwizdany przez kibiców na Camp Nou.
Czarę goryczy może przelać niedzielne starcie z Atletico Madryt. Jeśli Barcelona nie wygrałaby z Los Colchoneros, to chyba nic nie uratowałoby aktualnego trenera przed dymisją. Pojawiły się już nawet
spekulacje, że Enrique miałby zastąpić Frank Rijkaard, który pracował już na
Camp Nou w latach 2003-2008. Podobno kandydaturę Holendra zdecydowanie popiera Messi, który
właśnie u niego zadebiutował w seniorskim zespole Barcy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.