W sobotnim spotkaniu Barcelona rozbiła Rayo Vallecano 5:2, a cztery bramki zdobył Neymar. Nic dziwnego, że po spotkaniu trener Luis Enrique nie mógł się nachwalić brazylijskiego napastnika.
Duma Katalonii od jakiegoś czasu zmuszona jest występować bez swojego lidera – Lionela Messiego. W sobotę jednak brak Argentyńczyka w składzie nie był widoczny, bowiem doskonale ze swoich zadań wywiązał się wspomniany Neymar.
– Obrońcy muszą go faulować w szesnastce i powodować rzut karny albo on strzeli im gola. Od początku sezonu jest świetny, a dzisiaj jego postawa była kluczowa – mówił po meczu trener FCB.
Barcelonie – mimo wysokiej wygranej – i tak nie udało się wskoczyć na fotel lidera. Na nim niezmiennie zasiada Real, który strzela jak na zawołanie, a w dodatku prawie nie traci bramek. Po ośmiu meczach obie ekipy mają po 18 punktów.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.