Takiego wymiaru kary dla Luisa Suareza chyba nikt się nie spodziewał. Napastnik Liverpoolu FC został zawieszony na dziesięć spotkań za ugryzienie Branislava Ivanovicia i nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o tym, że mecz z Chelsea był jego ostatnim w barwach The Reds.
Na Anfield spodziewali się srogiej kary dla swojego zawodnika, ale chyba nawet w najczarniejszych wizjach nikt nie zakładał, że ten zostanie zdyskwalifikowany aż na dziesięć meczów. To oznacza, że Suareza nie zobaczymy już w obecnym sezonie na boisku, a jakby tego było mało, Urugwajczyk opuści także sześć pierwszych spotkań nowych rozgrywek.
– Klub jest zszokowany i rozczarowany takim werdyktem, podobnie jak sam zawodnik – powiedział Ian Ayre, dyrektor zarządzający The Reds. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że Liverpool będzie walczył na wszystkie możliwe sposoby o zmniejszenie kary, ale zbyt wiele może nie wskórać. Media na Wyspach spekulują, że FA będzie skłonna do anulowania maksymalnie dwóch spotkań kary.
Wszystko to sprawia, że Suarez może już w lecie pożegnać się z Anfield. Jego usługami już wcześniej były zainteresowane takie firmy jak Bayern Monachium, Real Madryt i Paris Saint-Germain, a po dyskwalifikacji Urugwajczyka, ich szanse bardzo poważnie urosły.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.