Przejdź do treści
2026.05.02 Warszawa
pilka nozna STS Puchar Polski sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Rakow Czestochowa
N/z Gornik Zabrze, Puchar
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.05.02 Warszawa
Football - STS Polish Cup season 2025/2026
Gornik Zabrze - Rakow Czestochowa
Gornik Zabrze, Puchar
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus

Weronika Morciszek/PressFocus

Publicystyka

Lukas triumfuje, Łukasz odchodzi

Od kilku ładnych lat finał Pucharu Polski zyskał rangę i oprawę, jakiej dawniej często mu brakowało. Ale w ostatnią sobotę było coś jeszcze, coś więcej – było autentyczne wzruszenie, nawet u kogoś, kto nie jest fanem KSG. Górnik Zabrze zdobył siódmy Puchar Polski w swojej historii – po 54 latach przerwy.

Zbigniew Mucha

Górnik zrobił w sobotę właściwie wszystko perfekcyjnie. Dojechał na mecz pod każdym względem – przede wszystkim sportowym. W przeciwieństwie bowiem do Rakowa widać było zespół zorganizowany, wiedzący co chce grać i wygrać oraz jaką drogą dojść do sukcesu. Michal Gasparik wyczarował kolejny puchar w swojej karierze. W pięciu ostatnich latach, zawsze grał w finale, oczywiście wcześniej na Słowacji. Cztery razy wyszedł zwycięsko z takiej próby. Górnik Gasparika triumfował 2 maja absolutnie zasłużenie, trzeci raz w sezonie pokonując Raków. Trener z Zabrza nastroił podopiecznych jak należy. Zdając sobie sprawę z odpowiedzialności i ciężaru oczekiwań, nie bał się sięgnąć po rozwiązania nieoczywiste – bo czy oczywiste było choćby postawienie na Roberto Massimo? Przeczytał rywala, umiejętnie rozłożył akcenty, zawłaszczył środek pola, sprawił, że jego zespół nie popełniał właściwie żadnych błędów. Zespół, który jak wyliczył Roman Kołtoń, zbudowany został bez wielkich nakładów finansowych, w porównaniu do Rakowa – właściwie za grosze.

Lukas Podolski mówił przed wielką grą, że jego koledzy dadzą z siebie maksa, że będą tak biegać, aż zaczną – przepraszam – rzygać ze zmęczenia. Dali – faktycznie. Biegali – wszystko się zgadza. Ale pokazali przy tym jakość oraz piłkarską mądrość. Swoją i trenera. Bo to był bardzo mądry mecz w wykonaniu Zabrzan, co było widać jak na dłoni. Zauważyli to oczywiście również ważni ludzie z Częstochowy. Zauważyli zasłużoną wygraną przeciwnika. Nazajutrz po finale Raków ogłosił zatem zakończenie współpracy z trenerem Łukaszem Tomczykiem, zastrzegając przy tym, że niepowodzenie na PGE Narodowym nie było jedynym powodem podjętej decyzji. Czy słusznej? Nie bywam w szatni Rakowa, nie znam tła, szczegółów, ani nawet samego szkoleniowca (tym bardziej niech się nie gniewa, za publicystyczne i tytułowe spoufalenie się…). Czy Tomczyk zapanował nad szatnią, czy nie – można się tylko domyślać. Tak samo jak tego, czy byłby w stanie na dłuższą metę wszystko poukładać. Wydaje się jednak, że choć otrzymanej szansy w Częstochowie nie wykorzystał, to z drugiej strony pracował bardzo krótko, objął zespół w trybie dość awaryjnym, w dodatku zespół nie przez siebie budowany. Stąd decyzja o jego zwolnieniu wzbudza kontrowersje. 

Tak czy inaczej, dymisja trenera Tomczyka była również i niewątpliwie konsekwencją fatalnie rozegranego przez Raków finału i nie ma sensu twierdzić inaczej. Pewnie nie był to jedyny powód, ale ważki. 

Górnik takich problemów dziś nie ma. Ma trofeum, 5 milionów złotych więcej w kasie i perspektywę powrotu do europejskich pucharów. Sportowo obronił się w Warszawie znakomicie, a wciąż może sięgnąć jeszcze po medal mistrzostw Polski. Pytanie: jakiego koloru? Ale Górnik dojechał na finał również organizacyjnie. Na PGE Narodowym zasiadło pewnie ponad 25 tysięcy jego fanów, ubranych w białe koszulki z nadrukiem archiwalnego zdjęcia Stanisława Oślizły wznoszącego PP ponad pół wieku temu. Nie tylko młodych, było wielu fanów pamiętających te lepsze czasy Górnika. Bo ten klub i jego dawne gwiazdy wciąż są pamiętane. Kilka dni temu przed meczem usłyszałem od cioci mojej żony: – Lubiłam ten klub, kochałam się w Gorgoniu. 

Takich osób, z dawną sympatią do Zabrzan, jest w całej Polsce więcej.

Kiedy w sobotę, koło 18, nadszedł moment dekoracji, wraz z nim pojawiło się wspomniane wzruszenie. Swój medal otrzymał bowiem Stanisław Oślizło, dziś mężczyzna 88-letni. To on odebrał trofeum z rąk Prezydenta RP, Karola Nawrockiego. I to on wzniósł je wraz z Lukasem Podolskim i Erikiem Janżą. Kapitalny pomysł! Uhonorowanie legendy, człowieka związanego z klubem od 1960 roku, który jako kapitan zdobywał poprzednie sześć pucharów. Jakże wymowny był tytuł na facebookowym profilu TVP Sport: „Pan Stanisław Oślizło znowu z Pucharem Polski”. A ja przypomniałem sobie jak około 25 temu, z błogosławieństwem Romana Hurkowskiego, pierwszy raz pojechałem do Zabrza – żeby w małym pokoiku starego budynku klubowego przy Roosevelta, porozmawiać z byłym legendarnym obrońcą. Słuchałem, a on opowiadał. I choć przygotowany do rozmowy, pewnie nawet nie do końca zdawałem sobie sprawę, z jak wielką, choć skromną, postacią mam do czynienia i z kim mogę wypić herbatę, wówczas jeszcze – pamiętam – ze szklanek miast filiżanek. Nawiasem mówiąc, już drugą tego dnia, bo wcześniej wypitą również ze wspaniałym rzecznikiem Górnika, Janem „Bolkiem” Niesyto, który na początek uraczył mnie opowieścią o tym, jak to po wielu latach przyjechał ze Szwajcarii Gorgoń, a wchodząc do budynku klubowego zdjął przed progiem buty – tak bardzo był wzruszony…

Przy okazji – moje pierwsze, dziecięce, wspomnienie związane z PP sięga mgliście 1983 roku, kiedy w finale znalazły się drużyny Lechii i Piasta, przedstawicieli ówczesnej trzeciej i drugiej ligi. Zakonotowałem wtedy ten fakt, głębiej się nad nim nie zastanawiając. Nagrodą dla ekipy z Gdańska był nie tylko puchar, ale i możliwość zmierzenia się później z być może największym w swojej historii Juventusem. Dla mnie zaś dziecięca lektura w „Piłce Nożnej” reportażu red. Hurkowskiego z wizyty Starej Damy przy ulicy Traugutta, zatytułowanego: „Trapattoni myszy goni”. Czemu o tym wspominam? Bo dziś to sytuacja trudna do wyobrażenia. W XXI wieku finał jest praktycznie, z nielicznymi wyjątkami, wewnętrzną sprawę drużyn z Ekstraklasy – raptem trzykrotnie dotarły do niego zespoły z jej zaplecza. 

W minioną sobotę, w starciu dwóch mocnych teamów, faworyta nie było. Z jednej strony nuworysz, od kilku lat dopiero mocno osadzony w ekstraklasowym futbolu i święcący sukcesy, czyli Raków. Z drugiej zaś wielki Górnik, historyczny hegemon, trzeci zespół tabeli wszech czasów Ekstraklasy, ale głodny trofeów jak mało kto. Na mistrzostwo czekający prawie cztery dekady, na puchar ponad pięć. I więcej już nie musi, bo doczekał się. Podolski zaś, będąc po czterdziestce, zdobył trofeum z ukochanym klubem. Być może nawet dla niego ważniejsze, niż FA Cup czy DFB Pokal. Tym bardziej, że pewnie już niedługo zostanie głównym udziałowcem, brzmi dumnie: zdobywcy Pucharu Polski 2026.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Publicystyka

Hiszpania świętuje awans do finału MŚ i zachwyca się swoją reprezentacją

– Tak miało być. Zaczęliśmy w Atlancie, a skończymy w Nowy Jorku. Jest już blisko. Idziemy po to! – krzyczał w szatni po zwycięstwie nad Francją najlepszy na boisku Dani Olmo. Słowa te oddają nastrój euforii w zespole Luisa de la Fuente oraz w całym kraju – wszyscy Hiszpanie zgadzają się z gwiazdą zespołu: po czymś takim, jak obalenie Francji, nie można przegrać finału, ktokolwiek byłby rywalem.

DALLAS, TX - 14.07.2026: FRANCE VS SPAIN - Pedro Porro, during the match between France and Spain, valid for the semi-final of the 2026 FIFA World Cup, held at AT&T Stadium, in Arlington, Texas, United States, this Tuesday (14). (Photo: Danilo Fernandes/Fotoarena/Sipa USA)
2026.07.14 Arlington
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Francja - Hiszpania
Foto Fotoarena/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Publicystyka

RL 2028, czyli co transfer Lewandowskiego oznacza dla reprezentacji Polski

Nie interesuje mnie, czy Robert Lewandowski zarobi w Chicago 10, 20 czy 50 milionów dolarów. Nie interesuje mnie, czy zbuduje swoją markę na amerykańskim rynku. Interesuje mnie tylko jedno – co przenosiny do Fire oznaczać będą dla reprezentacji Polski?

Robert Lewandowski seen celebrating after scoring goal during World Cup 2026 European qualification game between national teams of Poland and Finland Kazimierz Koper/ Ball Raw Images Chorzow Slaski Stadium Poland Copyright: xKazimierzxKoper/xBallxRawxImagesx kazimierzkoper2526polanfinland-19
2025.09.07 Chorzow
pilka nozna Eliminacje mistrzostw swiata 
Polska - Finlandia
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Mistrzostwa Świata 2026

STANY PODGORĄCZKOWE: A jeśli Francja, to kto?

Mbappe na mundialu trafia z łatwością. Mówią, że trudniej trafić do samego Kyliana. Być może, z tym że na pewno nie Deschampsowi. A gdyby Les Bleus zostali mistrzami świata, to kto w ich szeregach najmocniej zasłuży na Złotą Piłkę – Mbappe, czy może jednak Olise?

6/16/2026 - NEW JERSEY - (LR) Kylian Mbappe of France, Michael Olise of France celebrate the victory during the 2026 FIFA World Cup Group I match between France and Senegal at the New Jersey Stadium on June 16, 2026, in New Jersey, United States. MAURICE VAN STEEN / ANP /ANP/Sipa USA
2026.06.16 New Jersey
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Francja - Senegal
Foto ANP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Publicystyka

Boisko dla kadry!

To już prawie rok, od kiedy Cezary Kulesza stanął w świetle kamer i powiedziało mu się, że baza treningowa Polskiego Związku Piłki Nożnej zostanie wzniesiona w Karczewie pod Warszawą. Do zdarzenia doszło zaraz po ponownym wyborze Kuleszy na stanowisko prezesa federacji, czyli dokładnie 30 czerwca 2025 – no a bazy nie ma.

2026.03.25 Warszawa
pilka nozna Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania 2025/2026
Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania
N/z Robert Lewandowski
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.03.25 Warszawa
Football - Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania season 2025/2026
Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania
Robert Lewandowski
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Mistrzostwa Świata 2026

Stany Podgorączkowe: Powitanie z Afryką

FIFA przesadziła z listą uczestników MŚ – to oczywiste. Natomiast jeśli ktoś może się cieszyć z pomysłu centrali, to na pewno Afrykańska Konfederacja Piłkarska. Na dziesięć drużyn z tego kontynentu, aż dziewięć przebrnęło fazę grupową.

Yan Diomande of Ivory Coast contests with Joshua Kimmich of Germany during the FIFA World Cup game between Germany and Ivory Coast at Toronto Stadium on June 20, 2026 in Toronto, Ontario, Canada (Photo by Curtis Wong / SPP/Sipa USA)
2026.06.20 Toronto
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Niemcy - Wybrzeze Kosci Sloniowej
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej