To pierwszy sezon Daniela Łukasika, w którym odgrywa tak ważną rolę w warszawskiej Legii. – Nawet nie dopuszczałem do siebie myśli, że kolejny rok mógłbym spędzić w Młodej Ekstraklasie. Chciałem już spróbować sił w dorosłej piłce. Ciężko pracowałem na obozie przygotowawczym i są efekty – mówi na łamach Super Expressu Łukasik.
Młody piłkarz wciąż czeka na swojego pierwszego gola w barwach Legii. W ostatnim meczu z Podbeskidziem na listę strzelców wpisał się już nawet Dominik Furman. Przy koncie strzeleckim Łukasika wciąż widnieje wielkie zero.
– Śmieję się, że muszę strzelić go szybciej niż pomocnik Chelsea John Obi Mikel, bo on od przyjścia do tego zespołu w 2006 roku jeszcze do siatki nie trafił. Z drugiej strony mu się nie dziwię, bo ma tylko zadania defensywne. Ja lubię wykonywać rzuty wolne, więc może kiedyś strzelę jakąś ładną bramkę – mówi pomocnik Legii.
W niedzielę w ligowym klasyku Legia zagra na wyjeździe z Górnikiem. – Wszyscy chwalą Górnika, w niedzielę sprawdzimy, czy to prawda. Mam przeczucie, że wygramy. Musimy wygrać, bo Legia idzie na mistrza – mówi wprost Łukasik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.