Tomasz Kulawik będzie mógł podczas niedzielnego meczu ze Śląskim Wrocław skorzystać z usług Łukasza Burligi. Obrońca Białej Gwiazdy wrócił już do gry po kontuzji i aż pali się do tego żeby zmierzyć się z aktualnymi mistrzami Polski.
Burliga jeszcze przed startem sezonu miał problemy z kostką, jednak gdy tylko doszedł do pełni zdrowia, wskoczył do pierwszego składu. Niestety, kolejna kontuzja ponownie wyeliminowała go z gry i poważnie osłabiła samą Wisłę. Piłkarz jest już jednak zdrowy i chciałby zagrać w czterech pozostałych do końca rundy spotkaniach.
– Takie jest życie piłkarza. Pierwszy raz mam taką rundę, że miałem dwa dosyć poważne urazy. Ale nie poddaję się. Ostatnio wróciłem, zagrałem w czterech meczach, teraz też do końca rundy zostały cztery spotkania, więc liczę na to, że wszystko będzie już dobrze – powiedział Burliga.
Obrońca Białej Gwiazdy szykuje się na Śląsk Wrocław i jak sam twierdzi, ma z tym zespołem pewne rachunki do wyrównania. – Szkoda, że wtedy Wisła w końcówce nie wyrównała i Śląsk zabrał mi w tamtym sezonie mistrzostwo Polski. Mam nadzieję, że my zabierzemy im teraz trzy punkty – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.