Sensacja
w Londynie! W meczu zamykającym 36. kolejkę Premier League Arsenal
Londyn na własnym stadionie przegrał 0:1 ze Swansea City. Świetne
spotkanie rozegrał Polak strzegący bramki gości, Łukasz
Fabiański.
Łukasz Fabiański wybronił Swansea zwycięstwo w meczu z Arsenalem Londyn
Pierwsza
połowa spotkania zawiodła oczekiwania fanów obu drużyn. Walczący
o wicemistrzostwo Anglii Arsenal nie potrafił poważnie zagrozić
bramce strzeżonej przez Łukasza Fabiańskiego. Dość powiedzieć,
że w ciągu 45 minut Kanonierzy nie oddali ani jednego celnego
strzału na bramkę rywala.
W
drugiej połowie spotkania na Emirates Stadium bramkarz reprezentacji
Polski miał już pełne ręce roboty. W 64. minucie Fabiański
obronił groźny strzał Santiego Cazorli. 11 minut później
30-latek nie dał się zaskoczyć Nacho Monrealowi, który z impetem
wpadł w pole karne i uderzył na bramkę Swansea. Chwilę po tym z
dystansu szczęścia próbował Aaron Ramsey, ale jego strzał również wylądował w rękach Łukasza Fabiańskiego.
W
79. minucie bramkarz Swansea zaliczył interwencję meczu: najpierw
Fabiański w bardzo trudnej sytuacji nie dał się zaskoczyć
Alexisowi Sanchezowi, a chwilę później zatrzymał dobitkę Theo
Walcotta. Kilka minut później groźnie strzelał Cazorla, ale Polak
kolejną udaną paradą potwierdził, że to był jego wieczór.
Na
pięć minut przed końcem gry trybuny Emirates Stadium zamarły.
Jefferson Montero precyzyjnie dośrodkował, a najwyżej w polu
karnym wyskoczył Bafetimbi Gomis. Strzał napastnika Swansea zdołał
odbić David Ospina, jednak urządzenia technologii goal-line
zasygnalizowały arbitrowi, że bramkarz Arsenalu uczynił to już po
tym, jak piłka całym obwodem przekroczyła linę bramkową.
Do
końca spotkania rezultat nie uległ już zmianie. Swansea
nieoczekiwanie wywiozła trzy punkty ze stadionu Arsenalu. Za
bohatera tego meczu śmiało można uznać Łukasza Fabiańskiego,
notabene jeszcze do niedawna bramkarza zespołu Kanonierów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.