Łukasz Skorupski nie ma obecnie zbyt wielu szans na grę w barwach Romy, ale cierpliwie czeka na swoją kolej i wierzy, że kiedyś zostanie podstawowym bramkarzem stołecznego klubu. Czy mu się uda i podobnie jak prezes Zbigniew Boniek podpije serca kibiców na Stadio Olimpico?
– Z jednej strony fajnie, że jestem w Romie, ale wiadomo, tak jak mówisz, jestem drugi. To też jest fajne. Nie było tu drugiego Polaka poza Bońkiem, ale on grał w polu. Jestem zadowolony z pozycji drugiego, ale jestem też młody i chciałbym grać – powiedział Skorupski podczas rozmowy z serwisem asroma.pl.
Być może już w przyszłym sezonie polski bramkarz nieco częściej będzie gościł między słupkami bramki Romy. – Tak jak rozmawiałem z trenerem bramkarzy, to on mówił, że na mnie liczą, że w następnym sezonie będą europejskie puchary, będzie dużo meczów, że nie wiadomo, co się stanie. Tym bardziej, że Morgan (De Sanctis – red.) swoje lata ma, a nie zapowiada się żeby mieli kogoś ściągać – dodał.
W bieżącym sezonie Skorupski rozegrał zaledwie jedno spotkania w barwach Giallorossich, w Pucharze Włoch z Sampdorią Genua (1:0).