W najbliższą sobotę w Maladze (godz. 20.45) reprezentacja Polski rozegra towarzyskie spotkanie z Rumunią. Ponieważ mecz odbędzie się poza oficjalnym terminem FIFA, selekcjoner skorzysta w Maladze z zawodników występujących na co dzień w polskiej ekstraklasie. Po konfrontacji z Rumunami Waldemar Fornalik zadecyduje, którzy piłkarze polecą z nim do Dublina, gdzie 6 lutego (godz. 20.45) biało-czerwoni już w najsilniejszym składzie zagrają towarzysko z Irlandią. – Gdy zbliżają się powołania dla zawodników z naszej ligi, to zawsze mam cichą nadzieję, że znajdzie się dla mnie miejsce, ale jak zjeżdżają się na kadrę zawodnicy z całej Europy, to o żadnej pewności już mówić nie mogę – podkreśla bramkarz Górnika Zabrze Łukasz Skorupski. – Konkurencja jest bardzo duża, zwłaszcza teraz, po powrocie do reprezentacji Artura Boruca. Cieszę się z powołania, ale znam swoje miejsce w szyku. Na pewno chciałbym stanąć w naszej bramce w meczu z Rumunią – marzy Skorupski, który z Hiszpanii uda się bezpośrednio do Turcji, gdzie zespół Górnika Zabrze przygotowuje się do rundy wiosennej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.