Przejdź do treści
Łukomska świątecznie dla PN: W Warcie rózgi pod choinkę dla piłkarzy

Polska 1 Liga

Łukomska świątecznie dla PN: W Warcie rózgi pod choinkę dla piłkarzy

Przez ostatnie dwa lata Warta Poznań była klubem wypłacalnym i stabilnym finansowo. Po rundzie jesiennej bieżącego sezonu prezes klubu Izabella Łukomska-Pyżalska uznała, że nakłady finansowe mają się nijak do osiąganych przez piłkarzy wyników, i postanowiła przykręcić kurek z pieniędzmi.

Niektóre źródła sugerują, że nie jest to ograniczenie finansowania klubu, ale całkowite zakończenie łożenia pieniędzy na Wartę. Jaka jest prawda i jakiej wielkości jest to ograniczenie?
Jest bardzo duże, nie podam jednak szczegółów. Zaczynamy bowiem szukać nowych sponsorów, zwrócimy się też do miasta o jakąś formę pomocy dla klubu – deklaruje Izabella Łukomska-Pyżalska (na zdjęciu). – Dopiero w styczniu będę mogła powiedzieć coś więcej na temat sytuacji finansowej piłkarskiej Warty.

Proszę przynajmniej zdradzić, czy cięcia są większe niż połowa dotychczas przekazywanej kwoty na klub, czy też mniejsze?
Są one większe niż 50 procent.

Czy fakt wprowadzenia sporych ograniczeń jest zapowiedzią całkowitego wycofania się pani firmy ze sponsorowania Warty?
Nie, ale jak już wspomniałam, cięcia będą spore.

Kiedy podjęła pani decyzję o ograniczeniu finansowania klubu?
Zacznę od tego, że na podjęcie wspomnianych działań złożyły się dwie przyczyny. Po pierwsze, efekt sportowy. Przed moim zainwestowaniem w Wartę zespół zajmował podobne miejsce w tabeli co obecnie. Szkoda więc wydawać aż tyle pieniędzy, ile wydawaliśmy dotychczas, skoro nie przekłada się to na poprawę wyniku sportowego. Druga kwestia to podejście miasta do Warty. Znam realia panujące w innych zespołach pierwszoligowych, miasta łożą po 2-2,5 miliona, jedna drużyna otrzymuje nawet 3 miliony złotych. Niektóre kluby mają do dyspozycji stadion za przysłowiową złotówkę i nawet jeśli nie otrzymują dofinansowania, nie płacą za wynajem obiektu. My nie możemy liczyć ani na jedną, ani na drugą ze wspomnianych podstaw do funkcjonowania klubu.

Czyli nie była to decyzja podjęta pod wpływem impulsu?
Jeśli chodzi o względy sportowe – zaważyła ostatnia runda. Źle działo się jednak już od dawna. Miasto na przykład nie zapewniło Warcie możliwości gry na Stadionie Miejskim, a wiadomo było, że jeśli zarządzał nim będzie jakikolwiek operator, zażąda sporej opłaty za wynajem. Który klub pierwszoligowy stać na zapłacenie tak wysokiej kwoty, jaka obowiązuje w Poznaniu?

O jakich kwotach mówimy?
Operator za sam wynajem obiektu na jeden mecz zażądał 50 tysięcy plus VAT. Do tego dochodzą jeszcze koszty organizacji każdego z meczów na tym obiekcie rzędu 40-45 tysięcy złotych. W sumie wychodziło ponad sto tysięcy złotych za jeden mecz. Mówimy o dniu, w którym spotkanie się miało odbywać, bo my tam ani nie mogliśmy trenować, ani przebywać. Nie otrzymujemy pomocy finansowej z miasta, od Orange Sport dostajemy raptem 40 tysięcy złotych za rundę, nie stać nas na płacenie tak wygórowanych stawek. Warta w zasadzie nie ma gdzie grać. Stadion przy Drodze Dębińskiej niedawno w ogóle nie spełniał wymogów pierwszoligowych. Teraz jest już znacznie lepiej, otrzymaliśmy warunkową licencję, ale nadal są braki.

Co należy jeszcze zrobić na stadionie?
Koniecznością jest zamontowanie oświetlenia, potrzebne jest także zadaszenie nad minimum 500 siedziskami. To są kolejne wydatki, które należy ponieść, by spełnić wymogi PZPN. My jednak od miasta nie mamy pomocy nie tylko, jeśli chodzi o działalność klubu, ale również w sprawach związanych z klubową infrastrukturą. Mało tego, jeśli sami chcemy coś zrobić na obiekcie, musimy prosić miasto, by się na te działania zgodziło, bo przecież to ono jest właścicielem terenu. To wszystko jest niesamowicie zniechęcające, jak i całe podejście urzędu do inwestorów, którzy chcą łożyć własne pieniądze na sport.

Mam rozumieć, że miasto przez ostatnie dwa lata w ogóle finansowo nie wspomogło Warty?
Dostajemy 40 tysięcy złotych na rundę. Teraz też tyle otrzymaliśmy, choć pierwotnie mieliśmy nic nie dostać. Sam pan jednak wie, co można za taką kwotę zrobić w piłkarskich realiach. Oprócz tego środki z miasta przeznaczane są na młodzież, na szkółkę piłkarską, sto tysięcy złotych na sezon. Dzięki nim i składkom rodziców wspomniana szkółka jakoś funkcjonuje.


Ile pieniędzy do tej pory trzeba było wyłożyć na funkcjonowanie Warty?
Jeśli policzyć wszystkie wydatki łącznie ze spłatą długów i pracami związanymi z infrastrukturą, wyjdzie, że jest to kwota wynosząca około 20 milionów złotych.

Co konkretnie stadion Warty zawdzięcza pani firmie?
Przede wszystkim całkowicie od nowa została zbudowana płyta główna. I nie były to prace kosmetyczne. Trzeba było wywieźć metr ziemi, nanieść wszystkie warstwy, następnie zamontowane zostało nawadnianie i podgrzewanie oraz położona nowa trawa. Pod tym względem mamy najlepszą murawę w Poznaniu, spełniającą wszystkie wymogi ekstraklasy. Oprócz tego powstały dwa boiska treningowe z nawadnianiem, ogrodzenie obiektu, monitoring, zamontowane zostały kołowrotki i zbudowana od podstaw nowa trybuna oraz sektor gości.

Lista robi wrażenie.
I to jest to, co zostanie i będzie przez lata klubowi służyć. Nie wiem, czy nawet od początku istnienia Warty nie dałam temu klubowi najwięcej, a przynajmniej nie słyszałam, by jakakolwiek inna prywatna osoba lub firma zainwestowała aż tyle w ten klub.

Jak dotychczas kształtowały się zarobki piłkarzy?
Kiedyś wyliczyłam średnią, nie pamiętam jej dokładnie w tym momencie, a nie chciałabym skłamać. Było to około 6000 złotych miesięcznie na rękę. W każdym razie trzech zawodników zarabiało 10 tysięcy lub więcej, pozostali otrzymywali między 1500 a 8000 złotych miesięcznie. Podczas spotkań klubów pierwszoligowych w Warszawie padły propozycje, by ograniczyć zarobki piłkarzy w tej klasie rozgrywkowej, bo one i tak nie mają przełożenia na wyniki. Jak powiedział Zbigniew Boniek, czy piłkarz zarabia 2 tysiące, czy też 8, powinien zawsze dawać z siebie wszystko. Są propozycje, by na przykład maksymalna kwota płacowa wynosiła 8 tysięcy. Wiadomo, że wszystkie kluby na to się nie zgodzą, część zapewne i tak będzie płacić więcej, ale jest też spora grupa, która uważa, że jest to dobry pomysł.

Pani opowiada się za takim ograniczeniem?
Tak, jako pierwsza przecież powiedziałam głośno o tym, że zarobki nie mają przełożenia na wyniki. Pierwsza liga nie ma pieniędzy, jest ligą biedną. Nie ma sponsora tytularnego, środki z praw telewizyjnych są niewielkie, dochodzi nawet do tego, że niektóre kluby nie chcą, aby ich mecze były transmitowane, bo koszt organizacji będzie większy niż zysk z biletów, a to dlatego, że mniej kibiców przyjdzie na stadion.

Ma już pani sygnały od zawodników, że nie podobają im się proponowane zmiany i będą chcieli zimą opuścić Wartę?
Część graczy nie chce renegocjować umów, część się na to zgadza. Rozmawiać będziemy ze wszystkimi i jeśli ktoś znajdzie klub, który będzie płacił lepiej i postanowi odejść, rozwiążemy z nim kontrakt za porozumieniem stron.

A jeśli ktoś nie zgodzi się na cięcia, ale nie będzie chciał odejść?
Będziemy z nim wówczas negocjować warunki dalszego pobytu w Warcie. Trzeba jednak pamiętać o rozpiętości wynagrodzeń i o tym, że każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Byli jednak zapewne także zawodnicy, którzy panią nie rozczarowali jesienią. Czy ich również czekają obostrzenia finansowe?
Dotkną wszystkich. Piłka nożna to sport drużynowy. Można powiedzieć, że każdy z zawodników miał mecze słabe i dobre. Ale jako zespół nie spełnili oczekiwań. Faktem jest, że czasem przeszkadzali nam sędziowie, ale nie można zwalać całej winy tylko i wyłącznie na wszystkich dookoła.

A czy to prawda, że przyszedł do pani jeden z młodych piłkarzy i powiedział, że nie jest w stanie utrzymać się za 4 tysiące złotych, mimo że nie ma na utrzymaniu rodziny?
Tak rzeczywiście było. Nie dopowiadałam tego wcześniej publicznie, ale zawodnik ten wcześniej był w klubie, w którym zarabiał 8 tysięcy. Teraz dostawał o połowę mniej i może dlatego było mu ciężko. Niemniej jednak, tak jak napisałam w oświadczeniu, to oburzające.

Czy po wydanym oświadczeniu ktoś z miasta lub innych firm próbował się skontaktować z panią lub kimś z klubu w sprawach związanych z finansowaniem Warty?
Z urzędu miasta nikt. Jeśli zaś chodzi o inne firmy – prowadzimy różnego rodzaju rozmowy, trudno jednak powiedzieć, jak one się zakończą.


Ma pani za sobą dwa lata spędzone w klubie. Gdyby wiedziała pani to wszystko, co wie obecnie, zdecydowałaby się zainwestować w Wartę?
Trudne pytanie. Jestem zadowolona z tego, co się udało zbudować, że uchroniłam klub przed upadkiem. Nie oszukujmy się, gdyby wówczas nikt się nie znalazł, klub przestałby istnieć albo znalazł się na niskim szczeblu rozgrywkowym i wszyscy by o nim zapomnieli. A tak Warta dożyła stu lat i hucznie je obchodziła. Na pewno mając obecną wiedzę, niektóre rzeczy zrobiłabym inaczej. Pytanie tylko, czy przyniosłoby to lepszy efekt.

Co udało się przez minione dwa lata osiągnąć?
Mówiłam już o tym, co udało się zrobić na stadionie. Trzeba też dodać sukces na polu medialnym. Wcześniej Warty nigdzie w mediach praktycznie nie było, z dnia na dzień stała się klubem znanym, o którym dużo się mówi.

Nie ma pani obaw, że nie znajdzie się nikt, kto zechciałby na Wartę wyłożyć pieniądze, i w efekcie zespół spadnie do drugiej ligi?
Może się tak zdarzyć. Zrobię wszystko, by Warcie było jak najlepiej, nie jestem jednak w stanie wciąż wykładać pieniędzy na tym samym poziomie i nic z tego nie mieć, bo ani wynik sportowy nie jest odpowiedni, ani podejście piłkarzy, ani podejście miasta. Są inne miasta, które zapraszają nas, mówią: przyjedźcie do nas, budujcie, tylko zainwestujcie w klub.

Myśli pani, by zainwestować w inny zespół piłkarski?
Nie.

Po tym jak światło dzienne ujrzało pani oświadczenie, pojawiły się również głosy, że przejęcie Warty nastąpiło tylko po to, aby wypromować firmę, a gdy już stała się ona znana, następuje ograniczenie finansowania.
Można to wytłumaczyć bardzo prosto. Sponsor po to przychodzi do klubu, by wypromować swoją markę. To przecież normalne. Jeśli ktoś uważa inaczej, żyje w zupełnie nierealnym świecie. Pamiętajmy, że przecież zrobiłam naprawdę sporo dobrego dla Warty i poniosłam spore nakłady finansowe. Dobrze byłoby, by znalazł się ktoś, kto dokończy dzieło.

Jak będzie wyglądała Warta wiosną?
Trudno powiedzieć. Prowadzimy akcję poszukiwania sponsorów i dopiero w styczniu rozstrzygnie się, jakim budżetem będziemy dysponować, jak będzie wyglądał skład drużyny i kto będzie tworzył sztab szkoleniowy.

ROZMAWIAŁ ŁUKASZ KONSTANTY
Wywiad został przeprowadzony 12.12.2012 r.
fot. Warta Poznań

Tekst opublikowany także w świątecznym wydaniu tygodnika Piłka Nożna

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska 1 Liga

Wyjątkowy sparing Wisły Kraków. Zagra z bardzo popularnym klubem

Z okazji świętowania 120-lecia istnienia klubu Wisła Kraków rozegra mecz towarzyski z klubem, o którym od pewnego czasu jest bardzo głośno.

2025.10.05 Krakow
Pilka nozna , Betclic I liga , sezon 2025/26
Wisla Krakow - Ruch Chorzow
N/z Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Angel Rodado, Frederico Duarte
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.10.05 Krakow
Football , Polish league, second level , 2025/2026 season
Wisla Krakow - Ruch Chorzow
Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Angel Rodado, Frederico Duarte
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Śląsk rozstał się z niewypałem. Kontrakt rozwiązany

Besar Halimi nie jest już piłkarzem Śląska Wrocław. Kontrakt 31-letniego Kosowianina został rozwiązany za porozumieniem stron.

2025.09.13 Wroclaw
pilka nozna Betclic 1.Liga sezon 2025/2026
Slask Wroclaw - Puszcza Niepolomice
N/z Besar Halimi
Foto Gleb Soboliev / PressFocus

2025.09.13 Wroclaw
Football - Polish Second division season 2025/2026
Slask Wroclaw - Puszcza Niepolomice
Besar Halimi
Credit: Gleb Soboliev / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu

Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.

Kilian Ludewig si Joao Pedro Santos Lameira in meciul dintre Otelul Galati si Petrolul Ploiesti, contand pentru Superliga Superbet, desfasurat pe Stadionul Otelul din Galati, duminica 13 iulie 2025. Bucuresti *** Kilian Ludewig and Joao Pedro Santos Lameira in the match between Otelul Galati and Petrolul Ploiesti, Superliga Superbet, played at Otelul Stadium in Galati, Sunday, July 13, 2025 Bucharest Copyright: xRazvanxPasarica/SPORTxPICTURESx
2025.07.13 Galacz
pilka nozna , liga rumunska
Otelul Galati - Petrolul Ploiesti
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

OFICJALNIE: Skrzydłowy odchodzi z Górnika

Hiszpański skrzydłowy opuścił polski klub. Kontrakt z 20-latkiem został rozwiązany za porozumieniem stron.

2025.12.07 Leczna Pilka nozna Betclic 1. Liga sezon 2025/2026 Gornik Leczna - Ruch Chorzow

N/z Solo Traore

Foto Kacper Pacocha / PressFocus 

2025.12.07 Leczna Football Polish first league - second level 2025/26 season Gornik Leczna - Ruch Chorzow

Credit: Kacper Pacocha / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Pomocnik wrócił do Polski. Trafił do Górnika

Pomocnik z rocznika 2002 wrócił do Polski. Zagra w 1. Lidze.

2025.04.22 Kolobrzeg
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Kotwica Kolobrzeg - Ruch Chorzow
N/z Jakub Myszor
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2025.04.22 Kolobrzeg
Football Polish First League season 2024/2025
Kotwica Kolobrzeg - Ruch Chorzow
Jakub Myszor
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej