W piątek Wisła Kraków przegrała na wyjeździe z Pogonią Szczecin 0:2. Wiele kontrowersji wywołały decyzje arbitra przy obydwu straconych golach przez Białą Gwiazdę.
Pierwszą bramkę Wisła straciła z rzutu karnego. Podyktowanie „jedenastki” w tej sytuacji było bardzo kontrowersyjną decyzją Adama Lyczmańskiego. – Obaj zawodnicy pracowali rękoma, a Gordan Bunoza uniemożliwił zawodnikowi Pogoni wyjście na pozycję do oddania strzału. Widziałem kilka razy powtórkę. Gdybym jeszcze raz miał sędziować mecz, nie zmieniłbym wielu decyzji i na pewno podyktował jedenastkę dla Pogoni – przekonuje jednak arbiter.
W drugiej sytuacji Robert Kolendowicz, który strzelił gola był na wyraźnym spalonym. – Przyznaję, że Kolendowicz był na pozycji spalonej. Jestem jednak arbitrem głównym i wiele w tej sytuacji nie mogłem zrobić – kończy arbiter.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.