Lyczmańskiego i Małka czeka jeszcze dłuższa przerwa
Adam Lyczmański i Robert Małek nie wrócą zbyt szybko do prowadzenia spotkań w najwyższej klasie rozgrywek. Zawieszeni arbitrzy będą musieli odbyć karencję na zapleczu Ekstraklasy.
Przypomnijmy, że obaj sędziowie zostali przed kilkoma dniami zdyskwalifikowani za swoje kardynalne błędy. Lyczmański mylił się od początku sezonu, ale czarę goryczy przelały jego błędy podczas meczu Pogoń Szczecin – Wisła Kraków. Z kolei Małek zliczył fatalny występ podczas starcia Polonii Warszawa z Jagiellonią Białystok.
Zanim obaj arbitrzy wrócą do prowadzenia spotkań w T-Mobile Ekstraklasie, będą musieli w ramach sprawdzenia „przetrzeć się” w na boiskach I ligi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.