„Większość zawodników zagrała po 45 minut, bo ostatnio wykonaliśmy dużo pracy. Dla nas ten mecz był rodzajem dobrego treningu. W trakcie tego meczu na przykład dzieci mogły zobaczyć zawodników z bliska, a przecież o to chodzi w futbolu” – mówił po sparingu w Sławkowie trener Wisły Kraków, Robert Maaskant. Mistrzowie Polski pokonali drużynę z klasy A 9:0
W trakcie meczu największe wrażenie zrobiła oczywiście forma Patryka Małeckiego, który strzelił sześć goli. „Przed meczem powiedziałem Patrykowi, żeby strzelił osiem goli. Strzelił sześć bramek, więc nie można powiedzieć, że jest w świetnej formie” – śmiał się trener.
„Można powiedzieć, że większość zawodników jest w dobrej formie fizycznej. Ci, którzy po kontuzjach, nie są jeszcze tak silni, reszta jednak wygląda całkiem nieźle. Pamiętajmy też, że nie było z nami pięciu piłkarzy, którzy najprawdopodobniej będą grali w podstawowym składzie. Będziemy więc mieli najpewniej bardzo mocny skład na rozpoczęcie sezonu” – podsumował Robert Maaskant.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.